Gdynia: "Dar Młodzieży" wypłynął w rejs po Bałtyku z młodzieżą na pokładzie
Jak przekazał dyrektor Działu Armatorskiego i Praktyk Morskich Uniwersytetu Morskiego w Gdyni, kpt. ż.w. Dariusz Jellonek, jednostka odbędzie krótki rejs po Bałtyku bez zawijania do portów.
– To będzie sześć dni w morzu. Pewnie z naszej perspektywy bardzo krótki czas, ale myślę, że z perspektywy ludzi, którzy pierwszy raz znajdą się na statku, to będzie fajna przygoda – zaznaczył kpt. Jellonek.
Wyprawa różni się od poprzednich rejsów jubileuszowych. Ponieważ młodzież nie posiada wymaganych certyfikatów ani morskiego świadectwa zdrowia, nie bierze udziału w ciężkich pracach pokładowych. Uczestnicy nie ukrywają jednak emocji związanych z wyprawą. Jak przyznała Sandra z Zespołu Szkół Administracyjno-Ekonomicznych w Gdyni, towarzyszą im bardzo zróżnicowane odczucia.
– Jest i stres, ale też jest i radość związana z tym rejsem – powiedziała.
Z kolei Igor z Zespołu Szkół Technicznych w Sopocie zwrócił uwagę, że mimo braku wcześniejszego zainteresowania tematyką morską, szansa na wejście na pokład dużego żaglowca była okazją, której nie mógł przegapić.
– Ja czuję lekki stres, ale również satysfakcję ze względu na to, że w końcu tak naprawdę wypłynę na morze. Ja się nie interesuję morzem, ale jak dowiedziałem się, że można wypłynąć na morze statkiem, to stwierdziłem, że to może być naprawdę ciekawa przygoda – stwierdził.
Komendant jednostki, kpt. ż.w. Krzysztof Kocyba wyjaśnił, że uczniowie mają status pasażerów.
– Chcą popatrzeć, jak statek pracuje, jak żagle pracują. Nie wiem, czy damy radę postawić żagle, bo kadeci nie są jeszcze przygotowani. Oni dopiero wczoraj pierwszy raz weszli na maszty – wskazał komendant "Daru Młodzieży".
Zgodnie z zapowiedziami uczniowie mają za zadanie m.in. przygotować multimedialne relacje z wyprawy oraz przyjrzeć się z bliska pracy na żaglowcu. Kpt. Kocyba zwrócił również uwagę na specyfikę jesiennej aury.
– Bałtyk jest wyzwaniem dla tych młodych adeptów, bo w tej chwili mamy jesień i warunki się pogorszyły. Po Atlantyku płynie się tak łagodnie, można to znieść. Natomiast na Bałtyku statkiem rzuca, szarpie – przyznał komendant, dodając, że na statku zapewniono wsparcie medyczne i środki przeciwko chorobie morskiej.
Uniwersytet Morski w Gdyni prowadzi obecnie działania na rzecz budowy następcy "Daru Młodzieży".
Nowa jednostka będzie większa od swojego poprzednika – jej długość całkowita wyniesie ok. 112 m (wobec 108,8 m "Daru Młodzieży"), szerokość kadłuba ok. 15 m (wobec 14 m), a maszty sięgną wysokości 58,4 m.
Statek zostanie wyposażony w hybrydowy napęd spalinowo-elektryczny o mocy ok. 1300 kW oraz ożaglowanie o powierzchni minimum 3,3 tys. m kw. Sylwetka i linia nowego żaglowca mają nawiązywać do "Daru Pomorza". Jednostka pomieści blisko 170 osób, w tym 120 praktykantów.
Pod koniec sierpnia uczelnia ogłosiła drugi przetarg na projekt i budowę trzymasztowego żaglowca szkolnego. (PAP)
dsok/ bar/
Polska, Gdańsk




