Szef MON: dzięki zwycięstwu TISZY będzie łatwiej o odrodzenie roli Węgier w NATO i UE
Węgrzy wybierali w niedzielę 199 deputowanych Zgromadzenia Narodowego - jednoizbowego parlamentu. Według wyników na podstawie niemal 99 proc. przeliczonych głosów ugrupowanie TISZA Petera Magyara może liczyć na zdobycie 138 mandatów, co może dać mu większość konstytucyjną w węgierskim parlamencie. Koalicja Fidesz-KDNP pod przewodnictwem dotychczasowego premiera Viktora Orbana otrzymała 55 mandatów. Do parlamentu wejdzie też skrajnie prawicowa partia Mi Hazank, która może liczyć na sześć miejsc. Wygrana Tiszy kończy 16-letnie rządy Fideszu na Węgrzech.
Kosiniak-Kamysz ocenił na briefingu przed wylotem z wizytą do Norwegii, że dzięki wygranej partii Magyara będzie „dużo łatwiej o odrodzenie się roli Węgier w Sojuszu Północnoatlantyckim i w Unii Europejskiej”, a także o odrodzenie się Grupy Wyszehradzkiej (V4) - współtworzonej przez Polskę, Czechy, Słowację i Węgry. Wicepremier stwierdził, że V4 „nie mogła dobrze funkcjonować z kimś, kogo minister spraw zagranicznych był w tak częstych kontaktach z Moskwą”. - Teraz będzie to mogło działać zupełnie lepiej - dodał.
Media ujawniły, że dotychczasowy szef MSZ Węgier Peter Szijjarto konsultował z władzami w Moskwie starania na rzecz usunięcia z listy sankcyjnej UE obywateli Rosji, na których zależało Kremlowi regularnie dzwonił do Rosji w przerwach między unijnymi posiedzeniami, aby przekazywać swojemu rosyjskiemu odpowiednikowi Siergiejowi Ławrowowi relacje na żywo z prowadzonych rozmów.
Zdaniem Kosiniaka-Kamysza porażka Fideszu daje też nadzieję na wzmocnienie bezpieczeństwa w ramach NATO, rozwój gospodarczy w regionie oraz na otrzymanie przez Ukrainę środków pomocowych z Unii Europejskiej, których transfer do tej pory blokowały Węgry pod rządami Viktora Orbana.
Szef MON przypomniał także blokowanie przez Węgry środków w wysokości 2 mld zł, które Polska miała otrzymać z UE poprzez mechanizm European Peace Facility za wsparcie wojskowe udzielone Ukrainie w pierwszych dniach pełnoskalowej rosyjskiej inwazji. Stwierdził, że jest to przykład „rozbijania jedności europejskiej”. - Wierzę, że to (zwycięstwo TISZY - PAP) ułatwi funkcjonowanie i tak naprawdę usprawni możliwość podejmowania decyzji przez Unię Europejską - nie będziemy ciągłym zakładnikiem ryzyka weta ze strony Węgier - podkreślił Kosiniak-Kamysz.
Pytany o sytuację polityków PiS Zbigniewa Ziobry i Marcina Romanowskiego - byłych szefa i wiceszefa resortu sprawiedliwości podejrzanych w sprawie Funduszu Sprawiedliwości - którzy przebywają uzyskali na Węgrzech ochronę międzynarodową - powiedział, że powinni oni „poddać się wszystkim działaniom wymiaru sprawiedliwości w Polsce”. - Ukrywają się od wielu miesięcy, więc ten czas ukrycia na Węgrzech na pewno się skończył - dodał. (PAP)
iwo/ mml/ mok/
Polska, Warszawa




