Prezydent o wyborach na Węgrzech: przyjaźń polsko-węgierska musi trwać
- To jest oczywiście wybór narodu węgierskiego. Wybrali swojego premiera, któremu gratuluję zwycięstwa w wyborach. Tysiącletnia przyjaźń polsko-węgierskiej węgierska musi trwać, to jest ponad wybory parlamentarne, więc oczywiście gratuluję tego zwycięstwa. To suwerenny wybór narodu węgierskiego - tak skomentował w poniedziałek w rozmowie z dziennikarzami wyniki wyborów na Węgrzech Karol Nawrocki.
Zaznaczył przy tym, że „rolą prezydenta Polski nie jest komentowanie wyborów” i jak zapewnił, „będzie współpracował z każdym, kogo wybiorą wolne narody, dla dobra Rzeczpospolitej”.
Wcześniej wyniki wyborów na Węgrzech skomentował m.in. premier Donald Tusk, przebywający aktualnie w Seulu. Tusk przekazał, że rozmawiał z liderem opozycyjnej partii TISZA, Peterem Magyarem, i pogratulował mu zwycięstwa wyborczego. - Chwilę rozmawialiśmy o jego wizycie w Warszawie. Jak wiecie, już dawno temu wskazał Warszawę jako pierwszą swoją wizytę z dość oczywistych względów. Myślę, że nasze relacje będą absolutnie wyjątkowe – powiedział szef polskiego rządu.
Według wyników na podstawie niemal 99 proc. przeliczonych głosów w wyborach parlamentarnych na Węgrzech ugrupowanie TISZA Petera Magyara może liczyć na 138 mandatów w 199-miejscowym parlamencie Węgier. Z kolei, Koalicja Fidesz-KDNP pod przewodnictwem dotychczasowego premiera Viktora Orbana otrzymała 55 mandatów. Do parlamentu wejdzie też skrajnie prawicowa partia Mi Hazank, która może liczyć na sześć miejsc.
Wygrana TISZ-y kończy 16-letnie rządy Fideszu na Węgrzech. (PAP)
jj/ mro/
Polska, Warszawa




