Piątkowska: nie da się zarządzać drugim miastem w Polsce, będąc politycznym outsiderem
Senator Monika Piątkowska, kandydująca z poparciem KO i PSL w drugiej turze wyborów prezydenta Krakowa, oceniła w sobotę, że „nie da się zarządzać drugim miastem w Polsce, będąc politycznym outsiderem”. Kandydatkę wsparł podczas spotkania w Nowej Hucie Radosław Sikorski.
Piątkowska wraz z wicepremierem i szefem MSZ Radosławem Sikorskim spotkała się w sobotę z dziennikarzami w Nowej Hucie, a potem wspólnie spacerowali i rozmawiali z mieszkańcami tej dzielnicy.
Senator, odnosząc się do swojego kontrkandydata Łukasza Gibały, oceniła, że „nie da się zarządzać prawie milionowym miastem, zarządzać drugim miastem w Polsce, będąc politycznym outsiderem, będąc samotnym jeźdźcem”.
– Dzisiaj potrzebujemy szerokiej współpracy i w ramach Rady Miasta Krakowa, która jest niezagrożona po stronie Koalicji Obywatelskiej, ale również dobrej współpracy z polskim rządem, ministrami, premierami – podkreśliła kandydatka.
Według niej współpraca taka jest szczególnie ważna w obliczu obecnej niestabilnej sytuacji międzynarodowej.
– Ważna jest dobra współpraca z rządem wszystkich włodarzy miast, ale szczególnie prezydentów dużych miast, które mają szczególne znaczenie dla bezpieczeństwa, historii, tożsamości naszego kraju – zaznaczyła senator.
Jak przypomniała, kwestie bezpieczeństwa w różnych aspektach zajmują „niezwykle ważne miejsce” w jej programie wyborczym.
Kandydatka, odnosząc się do wygranego w piątek procesu w trybie wyborczym z Łukaszem Gibałą, w którym sąd nakazał kandydatowi sprostowanie jego wypowiedzi dotyczącej współpracy z radnymi KO, podkreśliła, że wszyscy krakowscy radni KO „jednogłośnie powiedzieli, że nigdzie się nie wybierają”.
– Tu jest lojalna współpraca ze mną i w ramach Koalicji Obywatelskiej – dodała.
Wicepremier, minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski ocenił podczas spotkania z Piątkowską, że stawka w wyborach w Krakowie jest bardzo duża, a jej konkurent przegrał sądową sprawę w trybie wyborczym, bo „minął się z prawdą”.
Odniósł się także do kontrowersji związanych z finansowaniem kampanii Gibały, mówiąc: „Ma miejsce wysyp możliwości finansowych, które wydają się ponad to, co prawo przewiduje, limity, które obowiązują czy to posłów, czy to senatorów, czy samorządowców”.
– To, że ktoś jest zamożny, to bardzo dobrze, ale to nie oznacza, że pieniądze powinny decydować o wyniku wyborów. O wyniku wyborów powinni decydować mieszkańcy, a nie rodzinne pieniądze – podkreślił Sikorski.
– Dlatego chciałbym rekomendować kandydaturę osoby, która zna Kraków od podszewki […]. Jak macie do wyboru kogoś, o kim sąd już stwierdził, że jest kłamcą lub mitomanem, i kogoś, kto jest beneficjentem bardzo szczodrze finansowanej kampanii (…), to ja proponuję głosować na osobę sprawdzoną, na osobę, która będzie zawsze działała w interesie Krakowa i jego mieszkańców, a nie w interesie finansjery – dodał szef MSZ.
11 października w Krakowie odbędzie się druga tura przedterminowych wyborów prezydenta Krakowa. Zmierzą się w niej radny miejski, przedsiębiorca Łukasz Gibała (36,38 proc. głosów w I turze) oraz senator Koalicji Obywatelskiej Monika Piątkowska (29,91 proc. głosów w I turze).
Wybory w stolicy Małopolski to efekt odwołania w maju w drodze referendum Aleksandra Miszalskiego (Koalicja Obywatelska) z urzędu prezydenta miasta. (PAP)
rgr/ joz/
Polska, Kraków




