Prof. Płudowski: atak na Wenezuelę nie był odosobniony; USA przygotowują kolejne interwencje
Sekretarz stanu USA Marco Rubio powiedział w niedzielę telewizji NBC, że Kuba będzie celem kolejnych działań USA po operacji przeciwko Wenezueli, twierdząc że komunistyczny reżim jest „w dużych tarapatach”.
Rubio odniósł się do możliwych działań wobec Kuby podczas niedzielnego wywiadu dla telewizji NBC w programie „Meet the Press”. Pytany, czy kubański reżim będzie kolejnym „celem” USA, odparł, że jest on „wielkim problemem”. Dopytywany, czy jego odpowiedź oznacza „tak”, potwierdził.
- Atak na Wenezuelę nie był odosobnionym przypadkiem. Stany Zjednoczone rzeczywiście planują szereg działań - zwłaszcza na półkuli zachodniej - które są wątpliwe z punktu widzenia prawa międzynarodowego, ale działają na rzecz amerykańskiego interesu narodowego, tak jak rozumie go administracja prezydenta Donalda Trumpa wraz z sekretarzami obrony, stanu, sprawiedliwości. Podważa to ideę suwerenności tych krajów, ale jest zgodne z interesem amerykańskim, narodowym i tłumaczone jest zagrożeniem dla amerykańskiego poczucia bezpieczeństwa oraz cierpieniem społeczeństw narodów danych krajów, które w większości nie popierają obecnej władzy - powiedział PAP prof. Tomasz Płudowski z Uniwersytetu Vizja.
Ocenił, że działania USA są „powrotem do sfer wpływów i decydowania, głównie, pomiędzy Stanami Zjednoczonymi, Rosją i Chinami”.
- Takie działania, z pominięciem prawa międzynarodowego, zachęcają innych przywódców autorytarnych do zaprowadzenia porządków w swoim otoczeniu. Mówimy o Chinach w Tajwanie czy Rosji na Ukrainie - dodał.
Zdaniem amerykanisty widać „pewien trend zdecydowanego działania Trumpa, które spotyka się z krytyką opozycji demokratycznej w Stanach Zjednoczonych oraz z wątpliwościami sojuszników europejskich”. - Z jednej strony, niewątpliwie władze atakowane były często niedemokratyczne, a wręcz autorytarne, i nie miały poparcia społeczeństwa, a z drugiej strony metody są nie do przyjęcia z punktu widzenia prawa międzynarodowego - podkreślił.
- Stany Zjednoczone przygotowują opinię publiczną do kolejnych interwencji. Odciąga to uwagę od tematów niekorzystnych i wizerunku Trumpa jako osoby tracącej zdolności poznawcze, coraz słabszego i niepotrafiącego wpłynąć w żaden sposób na politykę międzynarodową, więc pokazuje też sprawczość - ocenił ekspert.
Siły USA przeprowadziły w sobotę atak na stolicę Wenezueli, Caracas, i inne miasta w tym kraju oraz ujęły przywódcę kraju Nicolasa Maduro i jego żonę. Para została wywieziona do USA, gdzie w poniedziałek ma stanąć przed sądem w Nowym Jorku, m.in. pod zarzutem uczestnictwa w zmowie narkoterrorystycznej. Maduro grozi kara od 30 lat więzienia do dożywocia. (PAP)
ksi/ sdd/
Polska, Warszawa




