Obóz w nowym miejscu, ewakuacja sprzętu. Pogodowe przygody kajakarzy w Portugalii
Niekorzystne prognozy pogody na następne tygodnie wymusiły też kolejną zmianę w harmonogramie przygotowań do sezonu. Jeśli nie wydarzy się nic niespodziewanego, kolejny obóz przygotowawczy reprezentacji odbędzie się nie w Montemor, a w Lago Azul, także w Portugalii.Montemor jest zalane, w czwartek woda weszła nawet do hangarów i siłowni przy torze regatowym. Wcześniej, tuż po przylocie dostaliśmy informację, że musimy ewakuować nasz sprzęt, który zwieźliśmy tam na cztery zgrupowania. Na szczęście dzięki uprzejmości kolegów udało się przewieźć go w bezpieczne miejsce – opowiada trener naszej kadry Ryszard Hoppe,
który w obecnej sytuacji korzysta z kontaktów i znajomości
nawiązanych jeszcze w czasach prowadzenia reprezentacji Portugalii.
Polscy kajakarze przebywają w Geres od 5 lutego. Treningom towarzyszą deszcz i niższa niż zazwyczaj temperatura. Sponsorem głównym Polskiego Związku Kajakowego jest PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.
Musimy brać te czynniki pod uwagę, bo nie chcemy, aby chłopacy niepotrzebnie złapali jakieś infekcje. Raz dziennie schodzimy na wodę, dodatkowo trzy razy w tygodniu mamy siłownię, a także ćwiczenia stabilizacyjne czy bieganie. Na tym zgrupowaniu chcieliśmy sprawdzać osady, ale przesuniemy to na marzec. Oczywiście, inaczej wyobrażaliśmy sobie treningi, ale gorzej by było, gdybyśmy przez dwa czy trzy dni w ogóle nie mogli zejść na wodę. Na pewno nie jest tak, że tym obozem zaprzepaścimy całą dotychczasową pracę. W RPA zrobiliśmy dużo kilometrów, teraz z kolei realizujemy zadania o wyższym natężeniu. Wszystko pozostaje pod kontrolą – zapewnia trener Hoppe.
Na pierwszym zgrupowaniu z kadrą w tym roku pojawił się Alex Borucki, który w ostatnich miesiącach przechodził rehabilitację po zerwaniu więzadeł krzyżowych i przebytej operacji.
Widać, że kontuzjowana noga schudła i potrzeba czasu na odbudowę mięśni. Obawiałem się jego pracy w kajaku, ale nie najgorzej to wygląda. Przez pierwszy tydzień Alex pracował z grupą młodzieżową, a od zeszłego piątku już realizuje trening z seniorami – relacjonuje trener Hoppe.
Borucki, podobnie jak reszta kadrowiczów, nie zamierza odpuszczać w walce o miejsca w reprezentacji. Wiadomo już, że o awans do kadry seniorów na sezon startowy będzie trudniej niż w poprzednich latach. Wiek seniora osiągnęli już niedawni młodzieżowcy z MKS Czechowice Dziedzice, czyli Valerii Vichev, Wojciech Pilarz i Wiktor Leszczyński. Z kadrą seniorów trenuje na stałe dziewięciu zawodników i to oni będą w gronie faworytów podczas wiosennych regat konsultacyjnych w Wałczu. Jednym z kajakarzy, który chce odbudować swoją pozycję w reprezentacji Polski, jest Przemysław Korsak. W poprzednim sezonie uczestnik igrzysk w Paryżu w konkurencji K-2 500 m stracił miejsca w olimpijskich osadach. Partnerem Polskiego Związku Kajakowego jest LOTTO.
Na pewno jest u mnie duża motywacja po poprzednim roku. Sezon poolimpijski nie poszedł po mojej myśli. Pojawiły się problemy z wagą, dużo stresu. Dokładając zmiany w życiu prywatnym, wszystko złożyło się w całość na taką, a nie inną dyspozycję – tłumaczy Korsak.
Teraz wrócił spokój, sezon przygotowawczy zacząłem z zupełnie innego poziomu. Docelowo będę chciał się pokazać z jak najlepszej strony na zawodach międzynarodowych. W tym roku mamy MŚ w Poznaniu, na własnej ziemi, więc tej motywacji jest jeszcze więcej niż zwykle – opowiada Korsak, który zdaje sobie sprawę,
że trzeba będzie sporo się napracować
podczas wiosennych konsultacji w Wałczu,
aby dostać się do reprezentacji.
Kwalifikacje do kadry są jasne. Wśród seniorów będzie tylko sześć miejsc i będzie ciaśniej niż w zeszłych latach – dopowiada.
Od tego sezonu zawodnicy rozpoczną zdobywanie punktów do rankingu olimpijskich, który pozwoli wyłonić uczestników igrzysk w 2028 roku w Los Angeles.
Będzie zupełnie inaczej, trzeba będzie punktować regularnie przez cały sezon, a nie tylko w roku przed igrzyskami. Do tego potrzebujemy szeroką kadrę. Wielka szkoda, że na igrzyska będzie mogła pojechać jedna osoba mniej, gdyż nasza grupa będzie mogła liczyć maksymalnie pięć osób. Zobaczymy, jak sytuacja rozwinie się w sezonie. Trener Hoppe na pewno ma dobry pomysł na nas, żeby tak nas poustawiać, aby na końcu wynik się zgadzał – przedstawia Korsak,
który stara się nie wracać pamięcią do olimpijskiego debiutu
w stolicy Francji przed blisko dwoma laty.
Dość mocno odciąłem tamte igrzyska i zamknąłem je głęboko w szufladce, bo nie było oczekiwanego wyniku. Teraz jestem sfokusowany, żeby maksymalnie wykorzystać następne lata i sięgnąć po to, po co mogliśmy sięgnąć w Paryżu – kończy niespełna 27-letni zawodnik.
Zgrupowanie seniorskiej i młodzieżowej reprezentacji Polski kajakarzy w Geres zakończy się 22 lutego.




