Prokuratura sformułowała zarzuty dla napastnika z Jarosławia
Rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Przemyślu Małgorzata Taciuch-Kurasiewicz poinformowała podczas piątkowej konferencji prasowej, że pozostali pokrzywdzeni są w stanie stabilnym i obecnie ich życiu nic nie zagraża.
— Mamy już sformułowane zarzuty wobec sprawcy, pana Ihora M. Są to zarzuty spowodowania zbrodni zabójstwa oraz usiłowania zabójstwa pokrzywdzonych i spowodowania ciężkich obrażeń ciała — powiedziała rzeczniczka. Dodała, że za zarzucane czyny grozi kara dożywotniego pozbawienia wolności.
Ihor M. przebywa w szpitalu. Prokuratura powołała biegłych, którzy mają ocenić, czy może uczestniczyć w czynnościach procesowych. — Jeżeli chodzi o jego stan fizyczny, on został zaopatrzony medycznie, bo odniósł także obrażenia, ale przede wszystkim nam tutaj chodzi o tę sferę psychiczną — wyjaśniła Taciuch-Kurasiewicz.
Rzeczniczka zaznaczyła, że jeśli stan zdrowia mężczyzny nie pozwoli na wykonanie czynności w ciągu 48 godzin od zatrzymania, zarzuty nie zostaną mu w tym czasie formalnie ogłoszone i może nie zostać przesłuchany. Prokurator wystąpił już do sądu z wnioskiem o tymczasowe aresztowanie Ihora M. W razie potrzeby w posiedzeniu sądu będzie uczestniczył ustanowiony dla niego obrońca z urzędu.
Taciuch-Kurasiewicz poinformowała również, że nie ma jeszcze wyników badań krwi 31-latka na obecność substancji psychoaktywnych. Prokurator powołał tłumacza do udziału w czynnościach procesowych i tłumaczenia pism, które trzeba będzie doręczyć mężczyźnie.
Bożena Harasz-Wołoszyn z Prokuratury Okręgowej w Przemyślu przekazała, że w nocy 23 września Ihor M. wjechał do Polski z Niemiec przez przejście w Świecku. Zamierzał przekroczyć granicę z Ukrainą w Korczowej, ale jego pojazd nie miał obowiązkowego ubezpieczenia OC. Z Korczowej inne osoby przewiozły go prywatnym samochodem do Jarosławia. Śledczy ustalają, gdzie dokładnie wysiadł i jak dotarł do opactwa.
Harasz-Wołoszyn wyjaśniła, że zdarzenie rozegrało się w kościele i znajdującej się przy nim kawiarence benedyktyńskiej. Kuchnia, z której podejrzany wziął nóż, jest zapleczem kawiarenki. Prokuratura nie ma jeszcze szczegółowych ustaleń, dlaczego mężczyzna udał się właśnie w to miejsce.
Podejrzanego zatrzymali policjanci na zewnątrz, przed budynkiem kościoła. — W chwili zatrzymania nie stawiał oporu i wykonywał polecenia interweniujących funkcjonariuszy — powiedziała Harasz-Wołoszyn.
Oględziny miejsca zdarzenia zakończyły się w czwartek po godz. 19. Policja i prokuratura przesłuchały blisko 20 osób, które znajdowały się na terenie kompleksu klasztornego, a także funkcjonariuszy Straży Granicznej uczestniczących w odprawie Ihora M. Przesłuchania trwają.
Śledztwo prowadzi obecnie Prokuratura Rejonowa w Jarosławiu, ale prawdopodobnie jeszcze w piątek przejmie je Prokuratura Okręgowa w Przemyślu. (PAP)
al/ akar/
Polska, Rzeszów




