Prymas: woda zmartwychwstania i życia ma szansę płynąć również i przez nas
Metropolita gnieźnieński zauważył, że Wigilia Paschalna prowadzi wiernych do ich chrztu świętego, do chrzcielnego źródła.
- Źródło zmartwychwstania i życia, źródło żywej wody wciąż przecież bije. Owszem, może jest ono niekiedy przywalone ciężkimi kamieniami zmęczenia czy życiowego zniechęcenia; zarzucone przez nasze duchowe lenistwo i naszą gnuśność, nasz brak wiary i naszą letniość. Może jest zablokowane przez rodzące się w nas wątpliwości i przez zgorszenia, przez kościelne skandale i brak odwagi do działania. Może trudno nam się do niego przebić, bo przyzwyczailiśmy się do tego, co zalewa nas z zewnątrz, co mąci czystą źródlaną wodę, co ją wciąż skutecznie zatruwa i zanieczyszcza - mówił.
Za papieżem Leonem XIV wyjaśnił, że „Bóg stał się człowiekiem w Jezusie, żeby błoto naszego człowieczeństwa, żeby to, co zostało w nas przysypane, przywalone, mogło otrzymać nowe światło, byśmy w końcu zobaczyli prawdziwie samych siebie, innych i Boga”.
- Chrystusowa woda, woda zmartwychwstania i życia, ma więc szansę płynąć również i przez nas. W ten sposób ma ona wciąż szansę nawadniać to, co w tym świecie, w naszym świecie już obumarłe i wysuszone, co wypalone i co zmieniło się już w niejedną duchową pustynię. Ma szansę nieść życie i przywracać życie. A jeśli to Chrystusowe źródło zmartwychwstania i życia będzie w nas naprawdę żywe, to stanie się również świadectwem dla innych. Będzie niosło orzeźwienie i ożywienie - podkreślił.
Prymas powiedział też, że noc zmartwychwstania jest dla wszystkich ochrzczonych okazją, aby „mocno chwycić się tej trzymającej nas dłoni Jezusa, aby sobie nie dać wyrwać tej Chrystusowej dłoni; aby jej samemu z naszych własnych rąk nigdy nie puścić”. (PAP)
rpo/ san/
Polska, Poznań




