reklama
kategoria: Religia
12 wrzesień 2026

Bp Sztajerwald: jeśli firma oferuje ślub w plenerze z udziałem księdza, to coś jest nie tak

zdjęcie: Bp Sztajerwald: jeśli firma oferuje ślub w plenerze z udziałem księdza, to coś jest nie tak / Przemyśl, 14.08.2021. Pudełko z obrączkami ślubnymi Dominiki i Marcina w Przemyślu, 14 bm. (dd/awol) PAP/Darek Delmanowicz
Przemyśl, 14.08.2021. Pudełko z obrączkami ślubnymi Dominiki i Marcina w Przemyślu, 14 bm. (dd/awol) PAP/Darek Delmanowicz
Jeżeli komercyjna firma oferuje organizację ślubu w plenerze z udziałem katolickiego księdza, to coś tu raczej jest nie tak - powiedział PAP biskup pomocniczy diecezji warszawsko-praskiej Tomasz Sztajerwald. Dodał, że Kościół nie popiera ślubów plenerowych, a najlepszym miejscem na ślub jest świątynia.
REKLAMA

PAP: Wiele par planujących zawrzeć sakramentalny związek małżeński marzy o ślubie w pięknej scenerii, najlepiej w plenerze - nad jeziorem lub pod lasem. Czy w diecezji warszawsko-praskiej spotyka się ksiądz biskup często z takimi prośbami?

Biskup Tomasz Sztajerwald: Faktycznie, nieznacznie wzrosła liczba osób proszących o zgodę na taki ślub. Młodzi chcą, aby był on uroczystością jak najmocniej zapadającą w pamięć. Pośród różnych propozycji dotyczących miejsca zawarcia związku małżeńskiego ślub plenerowy pojawia się jako opcja rozważana przez młodych.

PAP: Skąd się wziął ten trend?

Bp T. Sz.: Mam wrażenie, że to wpływ dzisiejszej kultury, szczególnie filmów, które oglądamy. Motyw ślubu na plaży o zachodzie słońca lub w pięknym, ukwieconym ogrodzie jest częstym zakończeniem romantycznych filmów. Scena ślubu jest szczęśliwym zwieńczeniem historii pary zakochanych. To bardzo mocno oddziałuje na wyobraźnię młodych ludzi, którzy zaczynają marzyć, by ich ślub wyglądał podobnie.

PAP: Jak do kwestii ślubów plenerowych odnosi się Kościół katolicki?

Bp T. Sz.: Zanim odpowiem na to pytanie, chciałbym przypomnieć, czym dla Kościoła jest małżeństwo wierzących. Jest ono sakramentem, a więc rzeczywistością, w której działa Bóg. W momencie ślubu małżonkowie stają przed Nim, by prosić Go, aby na początku ich wspólnej drogi był z nimi, błogosławił im i ich prowadził. Właśnie dlatego Kościół przypomina, że miejscem najbardziej właściwym do zawarcia związku małżeńskiego jest świątynia, w której zresztą przyjmujemy także inne sakramenty. Krótko mówiąc, Kościół nie popiera ślubów plenerowych. Problem polega także na tym, że skupieni na zewnętrznej otoczce możemy zgubić istotę sprawy.

PAP: A jeśli założymy, że ktoś pamięta o tym, że małżeństwo jest sakramentem i jest w stanie zagwarantować, że wszystko odbędzie się w sposób godny - bez udziwnień i nadużyć - ale nie w kościele, tylko na przykład nad jeziorem. Czy wtedy można zezwolić na zawarcie ślubu plenerowego?

Bp T. Sz.: Nie, nie jest to argument wystarczający, ponieważ tylko świątynia pełni - nawet jeśli nie jesteśmy tego świadomi - rolę swego rodzaju znaku, który kieruje nasze myśli na sprawy Boże. Przyjęło się, że ślub powinien zostać zawarty w kościele parafialnym panny młodej. To piękna tradycja, ponieważ kościół parafialny to miejsce, gdzie ta osoba została ochrzczona, gdzie przyjęła I Komunię św., gdzie była bierzmowana. To nie jest jakieś miejsce przygodne, wybrane jedynie ze względów estetycznych, które dziś nam się podoba, a jutro może się znudzić, ale miejsce pełne znaczenia. Wybierając miejsce może i ładne, ale pozbawione charakteru sakralnego, odzieramy się nieświadomie z elementu podniosłości, do którego daje nam dostęp kościół.

Są też kwestie zupełnie prozaiczne. Kiedy wyobrażamy sobie ślub w plenerze, myślimy najczęściej o pięknej pogodzie i bezchmurnym niebie. Tymczasem rzeczywistość bywa inna. Może się przecież zdarzyć, że w dniu ślubu będzie padał deszcz, będzie zimno i wietrznie albo przeciwnie - będzie nieznośny upał. Nie wszystko da się przewidzieć. Wtedy może się okazać, że zamiast pięknego ślubu będziemy mieli szybkie przenoszenie uroczystości do jakiegoś rozstawionego ad hoc namiotu albo sali weselnej. Budynek kościoła daje w tym względzie przewidywalność, która pozwala uniknąć zamieszania i skupić się na tym, co jest naprawdę ważne.

Poza tym jest jeszcze jeden aspekt, o którym często zapominamy. Sakrament małżeństwa przyjmujemy we wspólnocie chrześcijańskiej. Dawniej było to bardziej widoczne, kiedy na ślubie pary gromadziła się cała lokalna społeczność. To było wydarzenie publiczne i moment, od którego para zaczynała zupełnie nowe życie jako mąż i żona. Pośrednio ślub pełnił także rolę obrzędu przejścia, zaznaczającego przejście do nowego, ważnego etapu w życiu jednostki. Zmieniało się od tego momentu także postrzeganie danej osoby w społeczeństwie. Od tego momentu małżonkowie nabywali nowych praw i obowiązków. Dziś ta cezura nie jest tak wyraźna, zwłaszcza że pary często mieszkają ze sobą przed ślubem przez wiele lat, a nawet wychowują razem dzieci.

Mimo to - a może właśnie tym bardziej - warto dbać o te rytuały przejścia, których jako ludzie potrzebujemy. Ślub jest początkiem nowego etapu życia, dlatego warto, by został zawarty w miejscu publicznym, we wspólnocie parafialnej i by każdy kto chciałby, mógł wziąć w nim udział. Nie tylko zaproszeni goście, którzy zostaną wpuszczeni na jakąś prywatną posesję lub podejmą trud wyjazdu gdzieś nad jezioro, lecz cała wspólnota parafialna.

Mam wrażenie, że często szukanie możliwości zawarcia związku małżeńskiego poza świątynią może brać się z tego, że część osób luźno związana z wiarą, przestaje rozumieć, co jest istotą sakramentu małżeństwa. Bardziej niż na przygotowaniu duchowym zależy im na przygotowaniu miejsca, żeby móc wstawić piękne zdjęcia na Instagrama. A przecież ślub zawarty w kościele jak najbardziej może być piękny. Kościół można ozdobić kwiatami a wyjątkową chwilę podkreślić na przykład poprzez piękno muzyki.

PAP: W kwestii muzyki - czy zdarza się, że narzeczeni proszą, żeby podczas ślubu zagrać utwór, który nie należy do kanonu muzyki liturgicznej, ale jest na przykład ich ulubioną piosenką?

Bp T. Sz.: Czasami się z tym spotykamy. I tutaj znów: bywają utwory, które nie są wprost muzyką liturgiczną, ale jeśli spełniają pewne warunki, określone przez normy liturgiczne, mogą zostać wykonane w kościele. Ale bywają takie, które mocno się kłócą z sakralnym charakterem kościoła.

Jeśli komuś zależy na ślubie w plenerze, zawsze warto zadać sobie pytanie: jeśli jest to dla was ważne, to może da się to zrobić później? Jeśli zależy nam na konkretnej piosence, to może lepiej zagrać ją podczas wchodzenia na salę weselną? Jeśli chcemy mieć piękne zdjęcia w plenerze, to może lepiej zrobić je innego dnia, podczas specjalnej sesji z fotografem, bez presji, że już ktoś czeka, że trzeba iść na salę? W momencie zawierania sakramentu małżeństwa naprawdę warto skupić się na duchowym aspekcie tego momentu, a wszystko inne można zrealizować później.

PAP: Młodzi nie zawsze rozumieją te argumenty. Czasami brak zgody na ślub plenerowy traktują jako zbytni formalizm lub brak zrozumienia ze strony księdza.

Bp T. Sz.: W takiej sytuacji kapłan powinien wyjaśnić młodym, że odmowa nie wynika z chęci uprzykrzenia im życia. Ważne jest, żeby zrozumieć, że przepisy kościelne zostały wypracowane jako odpowiedź na pewne nadużycia, które zdarzały się w przeszłości. Mają na celu chronienie osoby lub jej dobra duchowego. Na przykład przepisy mówiące, by ślub odbywał się w obecności świadków, zapowiedzi czy wymóg obecności księdza podczas ślubu to odpowiedź na częste w przeszłości przypadki przymuszania kobiet do ślubu czy małżeństwa tajne, których później jedna strona się wypierała. Zapowiedzi, kursy przedmałżeńskie czy spisywanie protokołu, na co często młodzi narzekają, mają chronić wiernych przed potencjalną szkodą, np. ślubem z osobą, która zataiła, że jest w innym związku małżeńskim. Wcale nie tak rzadkie są przypadki, że te procedury nawet współcześnie pomagały uniknąć osobistych tragedii.

PAP: Czy zdarza się, że ktoś prosi o udzielenie ślubu w miejscu kontrowersyjnym - na przykład podczas lotu balonem lub pod wodą?

Bp T. Sz.: Osobiście się z tym nie spotkałem, ale nie zdziwiłbym się, gdyby takie prośby się pojawiały.

PAP: Czy są jakieś okoliczności, w których ślub poza kaplicą czy kościołem jest możliwy?

Bp T. Sz.: Taki ślub możliwy jest przede wszystkim w przypadku, gdy ktoś nie może mieć ślubu w kościele, np. odsiaduje wyrok w więzieniu lub jest poważnie chory i nie może opuścić szpitala. Taka osoba powinna zgłosić chęć zawarcia związku małżeńskiego kapelanowi więzienia lub szpitala, a ten już powinien pomóc w przeprowadzeniu całej sprawy.

Bywają też sytuacje, kiedy sakramentalny związek chce zawrzeć para, która przez wiele lat żyła w związku cywilnym, gdyż związek sakramentalny nie mógł zostać zawarty albo po prostu się na niego nie zdecydowano. Czasem po latach, kiedy ustaje przeszkoda do zawarcia małżeństwa sakramentalnego - to może być na przykład śmierć pierwszego małżonka jednej ze stron - lub po prostu w związku z pragnieniem zawarcia ślubu, jeśli nie było przeszkód, ludzie ci chcieliby uregulować swoja sytuację. Często jest to związane z tym, że pragną móc przyjmować Komunię świętą czy spowiadać się, zaczynają dbać o swoje życie wieczne.

Jednak często przeszkodą jest wstyd i fałszywe wyobrażenia. Boją się, co powiedzą inni, kiedy zobaczą przed ołtarzem parę seniorów, gdy inni usłyszą zapowiedzi w kościele. To są osoby w różnym wieku, często starsze, nierzadko po 70-tce, które nie mają sił ani środków na jakieś większe przygotowania i nie wyobrażają sobie uroczystej mszy św. w parafii. Warto przypomnieć, że w takiej sytuacji można poprosić o zwolnienie z zapowiedzi, ślub może być cichy, w obecności kilku najbliższych osób, bez robienia kosztownego przyjęcia. Spotykałem się z tym kilka razy i bardzo wzruszająca była radość tych ludzi, którzy po latach mogli być w końcu sakramentalnym małżeństwem i przyjmować od tej pory inne sakramenty.

PAP: W sieci można natknąć się na ogłoszenia firm komercyjnych, które w swojej ofercie mają ślub kościelny w plenerze. W ogłoszeniach nie precyzują, jakiego wyznania jest duchowny, który będzie ten ślub błogosławił. Czy zdaniem księdza biskupa jest możliwe, żeby chodziło o ślub z udziałem księdza Kościoła Rzymskokatolickiego?

Bp T. Sz.: Zalecałbym ostrożność. Jeżeli komercyjna firma oferuje organizację ślubu w plenerze z udziałem katolickiego księdza, to trzeba jasno powiedzieć: coś raczej jest tu nie tak. Kościół katolicki bardzo mocno tę kwestię reguluje. Czasem można uzyskać zgodę na taki ślub, ale zawsze w trybie indywidualnym, raczej nie automatycznie.

Para, która zdecyduje się na taki ślub, ryzykuje, że nie zostaną dopełnione wszystkie formalności z punktu widzenia prawa kościelnego albo cywilnego. Nawet ślub udzielony przez księdza rzymskokatolickiego, ale bez delegacji jest nieważny. Tym bardziej jeśli jest to duchowny innego wyznania. Warto przypomnieć sobie co na ten temat w oświadczeniu sprzed kilku miesięcy powiedziała archidiecezja gdańska.

Poza skutkami nieważnego ślubu z punktu widzenia sakramentalnego ryzykujemy też to, czy ślub taki będzie miał skutki cywilne, jeśli nie wiemy, jakim duchownym jest ten, którego proponuje dana firma. Poza tym, jeżeli jestem katolikiem i wiara jest dla mnie ważna, to absolutnie nie jest bez znaczenia, kto tego ślubu mi udziela.

Rozmawiała Iwona Żurek (PAP)

iżu/ kcz/



Polska, Warszawa

PRZECZYTAJ JESZCZE
Zamieszczone na stronach internetowych portali działających w grupie Twoje-Miasto materiały sygnowane skrótem „PAP” objęte są ochroną polskiego i międzynarodowego prawa własności intelektualnej. Jakiekolwiek wykorzystanie tych materiałów, w tym w celu eksploracji tekstów i danych, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dotyczącymi dozwolonego użytku osobistego, jest zabronione.
reklama

Kalendarz Wydarzeń / Koncertów / Imprez w Polsce