Abp Jędraszewski do motocyklistów: wasze rumaki nasuwają wspomnienia o husarii
Były metropolita krakowski odprawił w niedzielę na błoniach jasnogórskich mszę dla kilkudziesięciu tysięcy uczestników dwudniowego zlotu organizowanego przez Stowarzyszenie Międzynarodowy Motocyklowy Rajd Katyński.
- Przeżywamy 1060. rocznicę chrztu Polski. Pamiętamy gorący apel Jana Pawła II spod Giewontu z 1997 r., by bronić krzyża w urzędach, szpitalach, więzieniach, na polskich drogach. A są u nas ludzie, którzy poniewierają ten krzyż wpisując się w haniebną tradycję i sowietów, i hitlerowców niemieckich. Jak ocenić inaczej niż potworną prowokację wobec nas słowa wpisane w media społecznościowe, kiedy w Wielki Piątek płonął papieski krzyż przed kościołem w Warszawie, a pewna pani napisała „piękny widok”? - mówił hierarcha w kazaniu.
Podkreślił, że ważna jest ochrona każdego życia chrześcijańskiego. - Jak można myśleć o tych środowiskach, które panią ginekolog z Oleśnicy chcą uczynić człowiekiem roku? I to w sytuacji zapaści demograficznej? Przerażające żniwo cywilizacji śmierci. A jak myśleć o pani Weronice Krawczyk, samodzielnie wychowującej troje dzieci, która w Internecie wskazywała na lekarza nakłaniającego ją do aborcji? Została skazana przez sąd i dopiero prezydent RP od tego wyroku ją ułaskawił. Na szczęście mamy takiego prezydenta, dla którego są ciągle aktualne ważne fundamentalne wartości boże i ludzkie - powiedział abp Jędraszewski.
Przed poświęceniem motocykli zwrócił się do uczestników zlotu: - Wasze żelazne rumaki nasuwają wspomnienia historyczne odnoszące się najpierw do naszej husarii ale także do tych niezłomnych konfederatów barskich, którzy w roku 1768 podjęli, także tu na Jasnej Górze, nierówną walkę o suwerenność Polski chylącej się wtedy ku upadkowi.
Organizator Zlotu Gwiaździstego, Stowarzyszenie Międzynarodowy Motocyklowy Rajd Katyński, od 2001 r. urządzało wyprawy do miejsc kaźni Polaków na Wschodzie jak Katyń, Charków i Miednoje. Takie rajdy od lat nie są możliwe, motocykliści odwiedzają więc inne miejsca. Tegoroczny rajd prowadzić będzie do Włoch, śladami armii gen. Andersa.
Na tegoroczny Zlot Gwiaździsty przyjechało do Częstochowy kilkadziesiąt tysięcy motocyklistów. Znaczna ich część dotarła w kawalkadzie, która w niedzielę rano wyruszyła z Przeprośnej Górki, tradycyjnego ostatniego miejsca postoju pątników przed dotarciem na Jasną Górę. Nie wszystkie motocykle pomieściły się na jasnogórskich błoniach, zajęły także biegnącą do nich Aleję Sienkiewicza i część Alei Najświętszej Maryi Panny.
Dzień wcześniej, w sobotę, złożono kwiaty pod pomnikiem Stanisława Sojczyńskiego - „Warszyca” w Częstochowie, a abp Jędraszewski spotkał się z uczestnikami zlotu w Auli papieskiej na Jasnej Górze (PAP)
th/ lm/
Polska, Częstochowa




