Białystok: akt oskarżenia w sprawie zarzutów obietnicy blisko 5 mln dolarów łapówki
Oskarżony nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu i złożył wyjaśnienia. Jeśli postawione zarzuty potwierdzą się, mężczyźnie grozi do dwunastu lat więzienia - poinformowała we wtorek prokuratura.
Śledztwo trwało blisko 10 lat, było kilka razy zawieszane (m.in. w oczekiwaniu na zagraniczną pomoc prawną). Dotyczyło obietnicy udzielenia w bliżej nieustalonym czasie, w okresie od pierwszego kwartału 2014 r. do końca 2015 r., korzyści majątkowej znacznej wartości (w kwocie nie mniejszej niż 4 912 847 dolarów, stanowiącej równowartość 19 160 103 zł) osobie pełniącej funkcję publiczną w Republice Kenii - poinformował rzecznik Prokuratury Regionalnej w Białymstoku Zbigniew Szpiczko.
Miało to być związane z przetargiem i zawarciem umowy międzynarodowej między Kenią a Polską, na finansowanie projektów w dziedzinie modernizacji rolnictwa. Jak podała prokuratura, śledztwo zostało wszczęte w sierpniu 2016 roku, z zawiadomienia Dyrektora Fundacji Promocji Mediacji i Edukacji Prawnej LEX NOSTRA w Warszawie. Po zawieszeniu ponownie zostało podjęte w listopadzie 2024 r. Akt oskarżenia trafił do Sądu Okręgowego w Białymstoku.
W marcu ub. roku przedsiębiorca wydał oświadczenie, które opublikowała Izba Przemysłowo-Handlowa w Białymstoku. Było związane przede wszystkim z tym, iż w mediach pojawiły się publikacje łączące go z obywatelem Białorusi, którym interesowała się ABW, w związku z podejrzeniami o kontakty ze służbami na Białorusi i w Rosji.
Oskarżony zaprzeczył wówczas, by był objęty śledztwem dotyczącym szpiegostwa, ale przyznał, iż od 2016 roku toczy się śledztwo w sprawie „rzekomej obietnicy udzielenia korzyści majątkowej w związku z przetargami w Republice Kenii”.
„Przez 9 lat prowadzenia postępowania, 7 lat sprawa była zawieszona. Co znamienne, w 2018 roku podjęto postępowanie tylko po to, żeby przedstawić mi zarzut, po czym śledztwo znowu zawieszono. Tylko raz byłem wezwany do składania wyjaśnień. Prokuratura regionalna zabrania mi wypowiadania się w sprawie, stąd nie mogę upublicznić dowodów na moją korzyść i komentować zebranych przez prokuraturę materiałów” - głosi jego oświadczenie, opublikowane w marcu 2025 roku.
Prokuratura poinformowała w komunikacie, że ówczesnemu podejrzanemu, a obecnie oskarżonemu przedsiębiorcy, w lutym 2019 roku ogłoszono zarzuty, w tym obietnicy udzielenia korzyści majątkowej znacznej wartości osobie pełniącej funkcję publiczną w państwie obcym, w związku z pełnieniem tej funkcji. Zarzuty były potem uzupełniane w październiku 2025 oraz w styczniu 2026 roku.(PAP)
rof/ kj/
Polska, Białystok




