Żurek: Święczkowski narusza prawo, nie dopuszcza do pracy prawidłowo wybranych sędziów
W środę prokuratura poinformowała, że dyrektor Kancelarii Trybunału Konstytucyjnego Zofii H. oraz komendantowi Straży Trybunalskiej Piotrowi P. postawiono zarzuty m.in. nadużycia uprawnień i niedopełnienia obowiązków. Chodzi o sprawę niedopuszczenia do orzekania czworga osób wybranych na sędziów TK.
Wieczorem w środę podczas briefingu prasowego minister Żurek ocenił, że prezes TK Bogdan Święczkowski „narusza prawo, nie dopuszcza prawidłowo wybranych sędziów do pracy, łamie prawa pracownicze, nie dopełnia swoich obowiązków", ale także „jego imieniem działają inne osoby w Trybunale". W tym kontekście wymienił zarzuty dla dyrektor Kancelarii TK Zofii H.
- Mam nadzieję, że dojdzie do zażegnania sporu (ws. TK - PAP), który de facto jest łamaniem prawa przez jedną ze stron. Pan Święczkowski nie chce uznawać wyborów dokonanych przez Sejm i toczą się także postępowania wobec pracowników Kancelarii Prezydenta, bo jeden z nich publicznie powiedział, że prezydent nie zaprosił części sędziów do Pałacu Prezydenckiego, gdyż badał ich życiorysy. Naszym zdaniem to jest tak naprawdę łamanie prawa - przekazał szef MS.
Według prokuratury Zofia H. nie dopełniła ciążących na niej obowiązków poprzez m.in. „uniemożliwienie sędziom TK wykonywania obowiązków służbowych oraz korzystania z uprawnień związanych z pełnieniem urzędu sędziego TK, a także złośliwe i uporczywe naruszanie praw pracowniczych sędziów TK (...), poprzez niezapewnienie im warunków pracy przewidzianych dla sędziów TK".
Z kolei Piotr P. - zdaniem prokuratury - przekroczył uprawnienia poprzez „poddawanie sędziów TK stałej, naruszającej ich godność kontroli w zakresie przemieszczania się po budynku TK, uniemożliwienie im (...) korzystania z pomieszczeń przeznaczonych dla sędziów TK". Piotr P. w związku z tym, według śledczych, „złośliwie i uporczywie naruszał ich prawa pracownicze wynikające ze stosunku pracy nawiązanego w związku z wyborem ich przez Sejm".
Prokurator wobec obojga podejrzanych zastosował m.in. zawieszenie w czynnościach służbowych, zakaz kontaktowania się z sędziami i pracownikami wykonującymi obowiązki w TK oraz zakaz przebywania w budynku TK. "Podejrzani Zofia H. i Piotr P. nie przyznali się do popełnienia zarzucanych im czynów i odmówili składania wyjaśnień" - przekazała rzeczniczka PG prok. Anna Adamiak.
Od kwietnia tego roku w Prokuraturze Krajowej prowadzone jest śledztwo w sprawie odnoszącej się do niedopuszczenia do orzekania czworga wybranych w marcu przez Sejm sędziów Trybunału Konstytucyjnego. W jego ramach jako świadek przesłuchany został m.in. szef KPRP Zbigniew Bogucki. Prokuratura chce też przesłuchać w charakterze świadka m.in. prezydenta Karola Nawrockiego. Żurek mówił w ostatnich dniach, że w najbliższych tygodniach możliwe są „ruchy prokuratury" w tym śledztwie.
Sejm obecnej kadencji przez ponad dwa lata nie obsadzał wakatów powstających w Trybunale. Dopiero w marcu br. wybrał sześcioro sędziów TK - Magdalenę Bentkowską, Dariusza Szostka, Krystiana Markiewicza, Macieja Taborowskiego, Marcina Dziurdę i Annę Korwin-Piotrowską. Dotychczas jednak do orzekania dopuszczonych zostało dwoje z nich - sędziowie Bentkowska i Szostek, od których prezydent Karol Nawrocki odebrał ślubowanie.
Pozostałych czworo sędziów z tej grupy nie zostało dopuszczonych do orzekania; 9 kwietnia podczas uroczystości w sejmowej Sali Kolumnowej złożyli ślubowanie z formułą, że robią to „wobec prezydenta". Następnie przekazali pisemne roty ślubowań na biurze podawczym Kancelarii Prezydenta RP. Nie objęli jednak urzędów w TK, ponieważ prezes Trybunału Bogdan Święczkowski wskazał, iż wydarzenia w Sejmie z ich udziałem nie może uznać za ślubowanie „wobec prezydenta". Sytuacja tych czworga sędziów pozostaje wciąż przedmiotem sporu.
W czerwcu na sędziego TK został wybrany Sławomir Patyra, od którego prezydent odebrał pod koniec lipca ślubowanie. Sędzia oświadczył jednak, że nie będzie uczestniczył w żadnych procedurach związanych z orzekaniem w TK do czasu, aż czworo wybranych w marcu przez Sejm sędziów zostanie dopuszczonych do orzekania.
Niedawno na kolejnego, ósmego wybranego w tej kadencji Sejmu, sędziego Trybunału wybrany został Maciej Berek - niedawny minister ds. nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu. Posłowie opozycji, jak i prezydencka kancelaria wskazywali - jeszcze przed wyborem Sejmu - na wątpliwości co do spełnienia przez Berka wymogu formalnego w postaci dziesięcioletniej pracy w zawodzie prawniczym. W ubiegłym tygodniu rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz mówił, że prezydent Nawrocki odbierze ślubowanie od Berka, gdy ten przedstawi dokumenty potwierdzające, że spełnia wymogi formalne.
Minister Żurek mówił we wtorek, że jeśli prezydent Nawrocki nadal nie będzie dopełniał swoich obowiązków w sprawie odebrania ślubowania od wybranego do TK Macieja Berka, to „będą podejmowane działania zastępcze". Zastrzegał, że dalsze kroki będą decyzją Berka.
Jeszcze w początkach maja br. Europejski Trybunał Praw Człowieka zastosował w sprawie czworga osób wybranych do TK - w związku z ich skargą - tzw. środek tymczasowy. W jego ramach wskazał polskiemu rządowi, aby właściwe organy powstrzymywały się od utrudniania Korwin-Piotrowskiej, Dziurdzie, Markiewiczowi i Taborowskiemu objęcia i wykonywania obowiązków sędziów TK. (PAP)
kl/ rbk/
Polska, Warszawa




