Rada Krajowa KO wybierze w sobotę wiceprzewodniczących i sekretarza generalnego
Rada Krajowa zbierze się o godz. 11 w Warszawie. Tworzą ją członkowie Zarządu Krajowego KO, posłowie i senatorowie, europarlamentarzyści oraz działacze wybrani przez rady regionów.
Jej pierwsza część będzie otwarta dla mediów. Głos ma zabrać lider KO, premier Donald Tusk. Następnie, w części zamkniętej, członkowie Rady Krajowej wybiorą m.in. wiceprzewodniczących. Będą to nazwiska po ustaleniach i wskazaniu premiera.
Funkcję wiceprzewodniczących mają objąć m.in. szefowie Inicjatywy Polska i Nowoczesnej - Barbara Nowacka i Adam Szłapka. Obie partie zostały w październiku ub.r. zlikwidowane, a ich członkowie w większości zapisali się do KO.
Część dotychczasowych wiceszefów partii, według rozmówców PAP, może stracić swoje stanowiska i być zastąpiona przez nowe twarze. I tak wiceprzewodniczących będzie jednak więcej niż do tej pory, bo zmieniony statut ugrupowania zwiększył ich maksymalną liczbę z 10 do 15.
Obecnie wiceprzewodniczącymi są: Bartosz Arłukowicz, Borys Budka, Małgorzata Kidawa-Błońska, Ewa Kopacz, Izabela Leszczyna, Dorota Niedziela, Marzena Okła-Drewnowicz, Tomasz Siemoniak, Cezary Tomczyk i Rafał Trzaskowski.
Rada Krajowa wyłoni też sekretarza generalnego i skarbnika KO. Ich wybór będzie formalnością, bo nazwiska wskaże Donald Tusk. Obecnie skarbnikiem jest Jan Grabiec, szef KPRM i przewodniczący mazowieckich struktur KO. Sekretarzem generalnym jest Marcin Kierwiński, szef MSWiA i warszawskiej KO.
Prawdopodobnie Kierwiński utrzyma kluczową funkcję sekretarza generalnego - oceniają źródła PAP - choć niejednokrotnie mówiło się o tym, że powinien być zastąpiony przez kogoś innego.
Część polityków KO wskazywała, że Kierwiński ma zbyt dużo obowiązków w ministerstwie, a partia potrzebuje nowego otwarcia z nowym sekretarzem generalnym. - Szef dostał na biurko kilka nazwisk potencjalnych kandydatów na sekretarza generalnego, ale żadna propozycja mu się nie podobała. Kierwiński raczej więc pozostanie - uważa jeden z polityków KO.
Wśród potencjalnych nazwisk wymieniany był Paweł Graś, szef gabinetu politycznego premiera. Jeden z działaczy KO ocenia jednak, że premier raczej nie zdecyduje się na oddelegowanie Grasia na sekretarza generalnego, bo potrzebuje go u swojego boku w KPRM.
Wcześniej mówiło się też o tym, że nowym sekretarzem generalnym może zostać kobieta. Pomysł został chyba jednak zarzucony - przyznaje jeden z rozmówców PAP.
Wybory wewnętrzne w KO trwają od połowy stycznia. Najpierw wyłoniono nowe władze na najniższym szczeblu, czyli w kołach. 8 marca działacze KO wybrali w głosowaniu przewodniczącego partii - został nim ponownie Tusk, który był jedynym kandydatem i zdobył 97 proc. głosów. Wybrano też szefów powiatów i regionów. W trzech regionach złożono protesty na wyniki wyborów szefów struktur: na Dolnym Śląsku, Podkarpaciu i Lubelszczyźnie. Część podniesionych w nich skarg została uwzględniona, nie wpłynęło to jednak na wyniki.
Przed częściowo nowymi władzami stanie teraz wyzwanie przygotowania partii do wyborów parlamentarnych w przyszłym roku.(PAP)
kmz/ rbk/
Polska, Warszawa




