reklama
kategoria: Polityka
18 kwiecień 2026

Prezydent: Rady są strefą odsłuchu społecznego, wśród ich członków są różne osoby

zdjęcie: Prezydent: Rady są strefą odsłuchu społecznego, wśród ich członków są różne osoby / Warszawa, 04.03.2026. Prezydent RP Karol Nawrocki podczas konferencji prasowej w Pałacu Prezydenckim w Warszawie, 4 bm. (sko) PAP/Paweł Supernak
Warszawa, 04.03.2026. Prezydent RP Karol Nawrocki podczas konferencji prasowej w Pałacu Prezydenckim w Warszawie, 4 bm. (sko) PAP/Paweł Supernak
Rady przy prezydencie są jego strefą odsłuchu społecznego - powiedział prezydent Karol Nawrocki. Zauważył, że wśród ich członków są różne osoby, także takie, które na niego nie głosowały i są krytyczne wobec niego. Zaznaczył też, że wybór członków rad jest autorską kreacją ministrów w kancelarii.
REKLAMA

Karol Nawrocki w piątek wieczorem w Kanale Zero, zapytany został o powołanie Rady Nowych Mediów przy Prezydencie RP. W liczącej 27 osób Radzie znalazł się m.in. Paweł Swinarski - youtuber posługujący się pseudonimem Paweł Svinarski, którego powołanie wywołało burzliwą dyskusję. Premier Donald Tusk, odnosząc się do powołania Rady, ocenił, że trafili tam ludzie szerzący rosyjską dezinformację.

- Rady są strefą odsłuchu. Rady, zgodnie z moją filozofią funkcjonowania rad, są strefą odsłuchu społecznego, wszystkich środowisk - wskazał Nawrocki. - Ja, jako prezydent Polski, chcę mieć (...) strefę swojego odsłuchu, dlatego do rad - kilkaset osób jest w radach przy prezydencie - mam przedstawicieli różnych środowisk - powiedział.

Zaznaczył, że wśród nich są przedstawiciele partii Razem, partii Konfederacja, a także osoby, które nie są związane z żadnym środowiskiem politycznym. - Co więcej, (mam - PAP) takich, którzy są krytyczni wobec mnie, którzy na mnie nie głosowali - dodał.

- Rozmawiamy o jednym z kilkuset członków rady, który z całą pewnością dobrze zna media społecznościowe - zaznaczył prezydent.

- Dzisiaj jest bardzo prosto łatkę współpracownika Putina nawet prezydentowi Polski starać się przylepić - dodał.

Powiedział także, że rady są autorskim pomysłem tych, którzy za nie odpowiadają, to pewna autorska kreacja ministra, który za daną radę odpowiada. - Poza pojedynczymi osobami, które ja wskazuję jako te, którym ufam, które znam od wielu lat. To nie był ten przypadek - zaznaczył.

- Jeszcze raz powtórzę, w radach są osoby, które nie zgadzają się nawet z prezydentem Polski. Więc jest to strefa odsłuchu, w której jest miejsce do wypowiadania swoich poglądów w trosce o urząd prezydenta - wskazał. Wyjaśnił też, że żeby pewna konkluzja rady doszła do prezydenta, to musi być dyskusja na poziomie rady, decyzja przewodniczącego rady i decyzja ministra, który niesie pewne rozwiązania do prezydenta. - Odległa droga - dodał.

Jak podano na stronie internetowej Kancelarii Prezydenta RP Rada Nowych Mediów to gremium ekspercie stanowiące zaplecze prezydenta w obszarze transformacji cyfrowej, funkcjonowania rynku medialnego oraz wyzwań związanych z rozwojem nowych technologii.

Premier Donald Tusk, odnosząc się na platformie X do powołania przy prezydencie Rady Nowych Mediów, ocenił, że trafili tam ludzie szerzący rosyjską dezinformację. „Dziwicie się, że Karol Nawrocki bierze do swojej rady mediów ludzi szerzących rosyjską dezinformację? Dziwne byłoby, gdyby brał takich, co ją zwalczają” – napisał premier.

Wcześniej szef MSWiA Marcin Kierwiński stwierdził również na X, że prezydent zaprosił do Rady Nowych Mediów autora, który znany jest z szerzenia prorosyjskiej dezinformacji. Podkreślił, że „to nie wygląda dobrze”.

Wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski ocenił zaś, że jeśli Rada Nowych Mediów ma służyć sianiu dezinformacji, to zapewne będzie do tego dobra, ale jeśli ma budować nową narrację o przeciwdziałaniu dezinformacji, to do tego będzie kiepska.

Zarzuty dotyczące dezinformacji, jaką miał szerzyć powołany w skład Rady Swinarski, dotyczą m.in. filmu z 11 września 2025 r., w którym na kanale YouTube „Dla Pieniędzy” autor odnosił się do wtargnięcia w nocy z 9 na 10 września rosyjskich dronów na terytorium Polski. Sugerował w nim, że mogły być to drony z Ukrainy, będące częścią prowokacji, mającej na celu wciągnięcie Polski do wojny, co było spójne z rosyjską dezinformacją. (PAP)

dsr/ mhr/



Polska, Warszawa

PRZECZYTAJ JESZCZE
Zamieszczone na stronach internetowych portali działających w grupie Twoje-Miasto materiały sygnowane skrótem „PAP” objęte są ochroną polskiego i międzynarodowego prawa własności intelektualnej. Jakiekolwiek wykorzystanie tych materiałów, w tym w celu eksploracji tekstów i danych, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dotyczącymi dozwolonego użytku osobistego, jest zabronione.
reklama

Kalendarz Wydarzeń / Koncertów / Imprez w Polsce