Premier: oczekujemy od prezydenta, by traktował Polskę jako wspólny obowiązek, a nie pole nieustannej bitwy
Zaznaczył, że spójność państwa i poszanowanie konstytucji tworzą środowisko prawne i polityczne, od którego zależy w dużej mierze sukces lub porażka tych wszystkich, którzy na co dzień działają w polskiej gospodarce.
Premier wystąpił w czwartek w siedzibie firmy Apator w Ostaszewie w województwie kujawsko-pomorskim. Nawiązał podczas niego także do sytuacji związanej z Trybunałem Konstytucyjnym, choć - jak zauważył - nie jest to miejsce, by szerzej mówić o tym temacie.
- Jadąc do was usłyszałem, co mnie ucieszyło, od byłego prezydenta (Andrzeja) Dudy, który nie był fanatycznym obrońcą konstytucji, że jego zdaniem prezydent nie ma możliwości lawirowania i musi przyjąć ślubowanie sędziów - powiedział Tusk.
Szef rządu nawiązał do wypowiedzi b. prezydenta Andrzeja Dudy, który wystąpił w rozmowie z zawieszonym posłem PiS Krzysztofem Szczuckim na YouTube. Zdaniem byłego prezydenta „bardzo dyskusyjna jest kwestia, czy można w ogóle nie zrealizować przyjęcia ślubowania”. — Fakty są następujące. Prezydent jest związany uchwałą Sejmu i nie może być tak, że prezydent sobie przyjmie ślubowanie od kogoś innego, albo tylko od niektórych. Problem jest taki, że norma konstytucyjna jest bardzo wyraźna, ale działa w dwie strony — mówił Duda.
Premier Tusk podkreślił, że cały czas myśli o tym, by wysiłek przedsiębiorców nie szedł na marne. - Spójność państwa, odpowiedzialność każdego organu władzy, zdolność do kooperacji, szanowanie konstytucji i przepisów, to jest także to środowisko prawne i polityczne, od którego zależy w dużej mierze sukces lub porażka tych wszystkich, którzy na co dzień działają w polskiej gospodarce - zaznaczył szef rządu.
- Ja dlatego w imieniu tych wszystkich, którzy dzisiaj tutaj się spotkali, którzy potrafili zerwać ze złą rutyną i którzy wspólnym wysiłkiem budują potęgę polskiej gospodarki - to myślę, że mogę w imieniu was wszystkich zaapelować do każdego bez wyjątku (...) kto ma coś do powiedzenia w Polsce, ma jakąś część władzy w rękach, żeby pomyślał o tym, co jest dobrem wspólnym, żeby już nikt nigdy nie marnował waszego wysiłku, żeby polska gospodarka, żeby ludzie zaangażowani - przedsiębiorcy, managerowie - w to, co dzieje się w polskiej gospodarce wiedzieli, że państwo polskie to też jest gospodarz, a nie nieustanne pole bitwy - powiedział Tusk.
- Dzisiaj jest ten moment, kiedy oczekujemy także od prezydenta, aby pokazał, że traktuje Polskę jako wspólny obowiązek i wspólną odpowiedzialność, a nie to pole nieustannej bitwy. Mam nadzieję, że ten głos z Apatora, od ludzi przedsiębiorczości, dotrze także do wszystkich ludzi władzy - oświadczył premier. Zapewnił, że on sam będzie na pewno starał się jak potrafi najlepiej respektować to, co jest w interesie polskich firm i polskiej gospodarki.
Czworo wybranych w marcu sędziów TK: Krystian Markiewicz, Maciej Taborowski, Marcin Dziurda oraz Anna Korwin-Piotrowska zaprosiło prezydenta Karola Nawrockiego na czwartek na godz. 12.30 do Sejmu, gdzie złożą ślubowanie. W uroczystości weźmie udział marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty oraz byli prezesi TK; elementem procedury ma być też poświadczenie notarialne złożonych ślubowań.
W ubiegłym tygodniu prezydent odebrał ślubowania od pozostałych dwojga wybranych wtedy sędziów TK - Magdaleny Bentkowskiej i Dariusza Szostka. Szef KPRP Zbigniew Bogucki uzasadniał wówczas, że w czasie kadencji prezydenta Nawrockiego w TK powstały dwa wakaty, a odebranie ślubowania od dwóch osób „dopełni ustawowy wymóg” 11 osób pełnego składu Trybunału. Bogucki powiedział też, że wobec „poważnych uchybień proceduralnych i konstytucyjnych”, których dopuściła się - według niego - większość parlamentarna, sytuacja pozostałych czterech osób wybranych na sędziów TK, jest analizowana przez Kancelarię Prezydenta RP i że nie ma w ich sprawie decyzji. (PAP)
wni/ rbk/
Polska, Warszawa




