PiS chce zwołania tajnego posiedzenia Sejmu ws. Czarzastego
Szef klubu PiS Mariusz Błaszczak podczas piątkowej konferencji prasowej mówił, że Czarzasty nie wypełnił ankiety bezpieczeństwa ze względu na - jak ocenił - konieczność uzupełnienia tam rubryki dotyczącej relacji z obcokrajowcami. - Skoro bizneswoman z Petersburga, bardzo mocno osadzona w świecie rosyjskim, bardzo mocno osadzona w establishmencie rządzącym Rosją, a więc niewątpliwie mająca związki z Putinem, jest partnerką biznesową rodziny Czarzastych, to co Włodzimierz Czarzasty mógłby napisać w tej ankiecie? - pytał Błaszczak.
Niewypełnienie ankiety bezpieczeństwa przez Czarzastego zdaniem szefa klubu PiS wskazuje na to, że istnieje „problem zasadniczy dotyczący tego, czy druga osoba w państwie może pozostawać w relacjach z obywatelką Rosji, czynną w środowisku putinowskim”. - Jeśli tej ankiety nie wypełnia, to znaczy, że próbuje zamieść sprawę pod dywan - stwierdził.
Błaszczak dodał, że w związku z wątpliwościami dotyczącymi powiązań Czarzastego z Rosją, ugrupowanie domaga się zwołania posiedzenia Sejmu w trybie niejawnym, na którym związki te miałyby zostać wyjaśnione. - Tego wymaga bezpieczeństwo naszej ojczyzny - oświadczył.
B. premier, poseł Mateusz Morawiecki zaznaczył, że gdyby marszałek Czarzasty musiał wypełnić ankietę bezpieczeństwa, byłby wtedy zmuszony do opisania swoich kontaktów ze Swietłaną Czestnych. - W wyniku tego prawdopodobnie nie zostałby marszałkiem, gdyby został w ten sposób odpowiednio, jak wszyscy inni, zweryfikowany przez nasze służby - ocenił.
Z kolei w przekonaniu posła PiS Przemysława Czarnka, Czarzasty swoją postawą wpisuje się w nurt „lewicy europejskiej”, charakteryzującej się prorosyjskością i antyamerykanizmem.
Politycy byli później pytani przez dziennikarzy, czy klub PiS złoży wniosek o odwołanie Czarzastego z funkcji marszałka. - Wszystko zależy od większości - odparł Błaszczak.
Wicepremier, minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski (Lewica) odniósł się do inicjatywy polityków PiS na późniejszej konferencji prasowej przed KPRM. Zaproponował zwołanie tajnego posiedzenia Sejmu, ale w sprawie przeszłości prezydenta Karola Nawrockiego. - Pan przewodniczący (Mariusz) Błaszczak, pan przewodniczący (Jarosław) Kaczyński powinni odpowiedzieć na pytanie, dlaczego wybrali na kandydata, a później na prezydenta człowieka, który nigdy nie ujawnił swojej przeszłości. O tym chcemy porozmawiać - powiedział.
Zdaniem Gawkowskiego, narracja polityków PiS w sprawie Czarzastego udowadnia, że „nie mają pomysłu na to, jak odpowiedzieć na dobre decyzje rządu”. - Prezydent Nawrocki jako pierwszy powinien stanąć w szeregu tych, którzy bronią drugiej osoby w państwie, pana marszałka Czarzastego - stwierdził szef resortu cyfryzacji.
Prezydent Karol Nawrocki poinformował, że jednym z punktów zwołanego na 11 lutego posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego będzie kwestia „podjętych przez organy państwa działań, mających na celu wyjaśnienie wszelkich okoliczności wschodnich kontaktów towarzysko–biznesowych” marszałka Czarzastego.
Pytany o uzasadnienie tego punktu, szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz mówił, że „w mediach pojawia się bardzo dużo niepokojących informacji, że pan Włodzimierz Czarzasty ma kontakty z panią Swietłaną Czestnych, jakąś bizneswoman, która jest powiązana także gdzieś tam z ośrodkami decyzyjnymi w Rosji”.Czarzasty w środę w odpowiedzi zgłosił postulat, by porządek obrad RBN rozszerzono o informacje ws. kontaktów prezydenta Nawrockiego ze środowiskiem pseudokibiców i osobami powiązanymi z przestępczością zorganizowaną. – Ja jestem czysty, a Pan? Porozmawiajmy o tym na RBN – zwrócił się do Nawrockiego marszałek Sejmu.
Czarzasty zapewnił ponadto, że wszystkie jego kontakty „zostały sprawdzone od początku do końca i nie ma żadnego śladu w żadnej sprawie”. Wcześniej tego samego dnia rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński poinformował, że „podlegający ochronie kontrwywiadowczej ze strony polskich służb specjalnych marszałek Sejmu” posiada „dostęp do informacji o najwyższej klauzuli tajności”, a „służby specjalne nie mają w tym zakresie żadnych zastrzeżeń i bezwzględnie realizują przepisy obowiązujące w tym zakresie”.
Rozmówcy PAP z Kancelarii Sejmu twierdzą, że Czestnych to współautorka książek opublikowanych przez wydawnictwo, które prowadził Czarzasty, a gdy chciało ono sprzedać udziały w spółce PDK Hotele, ona je kupiła. Ponadto źródła PAP twierdzą, że Czarzasty miał tylko raz krótko rozmawiać z Czestnych. (PAP)
iwo/ andr/ rbk/
Polska, Warszawa




