Leśkiewicz: prezydent Nawrocki zaprosił przewodniczącą KRS na spotkanie w przyszłym tygodniu
Sejm uchwalił w piątek nowelizację ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa oraz powiązaną z nią zmianę Kodeksu wyborczego. Zgodnie z nowelą sędziów - członków KRS - mieliby wybierać w bezpośrednich i tajnych wyborach organizowanych przez PKW wszyscy sędziowie, a nie - jak obecnie - Sejm.
W środę z kolei w Biurze Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych doszło do przeszukania przez policję i prokuraturę pomieszczeń wciąż użytkowanych przez sędziów: Piotra Schaba, Przemysława Radzika i Michała Lasotę, powołanych na rzeczników dyscyplinarnych w 2018 r. i którzy nie uznają odwołania ich z funkcji w 2025 r. przez ministra sprawiedliwości. Pomieszczenia te znajdują się w budynku przy ul. Rakowieckiej i są użyczane przez Krajową Radę Sądownictwa, która ma tam siedzibę. W związku z tym szefowa KRS Dagmara Pawełczyk-Woicka oświadczyła, że policja ograniczyła jej w środę dostęp do budynku, w którym mieści się siedziba Rady i jednocześnie biura rzeczników dyscyplinarnych.
Pytany o sprawę w środę wieczorem prezydent Karol Nawrocki ocenił, że „tego typu sceny nie powinny mieć miejsca”. – To nie są obrazki, które powinniśmy oglądać w Polsce w XXI wieku, jeśli żyjemy w demokratycznej Polsce. Przyglądałem się temu, ale byłem bardzo zaniepokojony – dodał.
Szef MS, prokurator generalny Waldemar Żurek podkreślał odnosząc się do tych informacji, że odwołani rzecznicy dyscyplinarni zostali wezwani do wydania akt, czego nie zrobili, w związku z czym od wielu miesięcy toczy się postępowanie karne dotyczące uzurpacji funkcji. – To są działania rutynowe i niedokonywane wobec KRS – chociaż kwestionujemy skład tego organu – tylko wobec osób, wobec których toczy się postępowanie karne – zapewnił. Wskazywał, że ze względu na „bunt” byłych rzeczników dyscyplinarnych sędziów sądów powszechnych prokuratura musiała podjąć działania. (PAP)
ms/ mro/
Polska, Warszawa




