Przejdź do treści
niedziela, 18 października 2026 · imieniny: Łukasza, Juliana wschód 07:04 · zachód 17:37
reklama
PAP

Protest przed Trybunałem Konstytucyjnym z udziałem m.in. polityków PiS i urzędników KPRP

zdjęcie: Protest przed Trybunałem Konstytucyjnym z udziałem m.in. polityków PiS i urzędników KPRP / Warszawa, 16.10.2026. Jacek Kurski (L), poseł PiS Piotr Gliński (P) i prezes PiS Jarosław Kaczyński (2L) przed Trybunałem Konstytucyjnym w Warszawie, gdzie trwa protest, 16 bm. Przed siedzibą TK 14 bm. doszło do starć policji ze zgromadzonymi działaczami m.in. Ruchu Obrony Granic oraz klubów
Warszawa, 16.10.2026. Jacek Kurski (L), poseł PiS Piotr Gliński (P) i prezes PiS Jarosław Kaczyński (2L) przed Trybunałem Konstytucyjnym w Warszawie, gdzie trwa protest, 16 bm. Przed siedzibą TK 14 bm. doszło do starć policji ze zgromadzonymi działaczami m.in. Ruchu Obrony Granic oraz klubów "Gazety Polskiej". Manifestujący usiłowali uniemożliwić wjazd do TK sędziego Macieja Berka, który wcześniej tego dnia złożył ślubowanie w Sejmie. (mr) PAP/Paweł Supernak
Udostępnij Post

W związku ze sporem politycznym wokół Trybunału Konstytucyjnego w sobotę przed siedzibą TK w Warszawie odbyła się manifestacja, podczas której do zgromadzonych przemówili m.in. prezes PiS Jarosław Kaczyński i szef Gabinetu Prezydenta Paweł Szefernaker. TK i NBP to ostatnie instytucje nieopanowane przez obecną władzę - ocenił lider Prawa i Sprawiedliwości. 

Wśród zebranych byli m.in. politycy PiS oraz osoby związane np. z Ruchem Obrony Granic, klubami „Gazety Polskiej” i Telewizją Republika. Uczestnicy mieli ze sobą biało czerwone flagi i transparenty z hasłami: "SKISŁY ŻUREK DO WYLANIA", "pilnujMY Polski". Skandowano "tu jest Polska"; śpiewano hymn państwowy i Rotę. 

- Trybunał Konstytucyjny i Narodowy Bank Polski to ostatnie instytucje nieopanowane jeszcze przez obecną władzę - ocenił podczas manifestacji prezes PiS. 

Jak stwierdził, należy "zabezpieczyć Polskę raz na zawsze przed takimi wydarzeniami jak te, które mają miejsce w gmachu TK; w jednym z dwóch ostatnich gmachów, dwóch ostatnich instytucji, które jeszcze nie zostały opanowane przez tę władzę – Trybunał Konstytucyjny i Bank Narodowy".  

- Być może niedługo przyjdzie moment, kiedy przyjdzie stanąć pod Bankiem Narodowym i go bronić – stwierdził prezes PiS. 

Podczas manifestacji Kaczyński nawiązał  do zbliżającego się Marszu Niepodległości 11 listopada. 

- Dzisiaj mamy piękną manifestację, ale jest w Polsce bardzo piękna tradycja demonstracji, jeszcze większej niż ta, 11 listopada - Marsz Niepodległości. To powinien być największy marsz ze wszystkich dotąd – powiedział Kaczyński.

- Chociaż nie jestem tam gospodarzem, bo to inni zainicjowali, ale bardzo, bardzo serdecznie proszę i nawet pozwolę sobie powiedzieć, zapraszam wszystkich, którzy tu są i wszystkich, na których państwo mogą mieć wpływ, by byli 11 listopada - dodał.

Szef Gabinetu Prezydenta RP Paweł Szefernaker ocenił, że "rząd robi wszystko, by zawłaszczyć instytucje państwa" i zapewnił, że prezydent Nawrocki "będzie stał na straży Konstytucji". 

- Rząd Donalda Tuska od trzech lat niszczy wszystko, co jest fundamentem Rzeczpospolitej; niszczy wszystko, co jest fundamentem naszej wspólnoty narodowej. Ten rząd robi wszystko, żeby zawłaszczyć instytucje państwa, które są zapisane w Konstytucji Rzeczpospolitej dla wspólnoty narodowej. Oni chcą je traktować jako narzędzie walki politycznej – powiedział.

Polityk PiS, poseł Przemysław Czarnek zaapelował natomiast „o jedność PiS i pokój na prawicy”. – Każdy, kto dzisiaj podważa jedność PiS, każdy, kto dzisiaj wprowadza niepokój na prawicy działa na rzecz rządu Tuska, działa przeciwko państwu polskiemu i wszyscy musimy to im mówić – powiedział. 

Poseł zwrócił się do „przyjaciół na prawicy”, wymieniając imiona Mateusz, Krzysztof i Sławomir, mówiąc, że „albo idziemy razem i wygrywamy Polskę w przyszłości, albo będziecie służyć Tuskowi”.

Głos zabrał też m.in. działacz Robert Bąkiewicz. Wśród mówców znalazł się również m.in. Ryszard Majdzik, związany ze stowarzyszeniem Rozwój Plus Mateusza Morawieckiego, a także prezes Telewizji Republika Tomasz Sakiewicz.   

Uczestnikom manifestacji podziękował na X prezes TK Bogdan Święczkowski. „Dziękuję za solidarność, odwagę, i wsparcie okazywane sędziom oraz pracownikom Trybunału, którzy każdego dnia mierzą się z presją, próbami zastraszania i przemocą instytucjonalną” - napisał. 

„Państwa obecność jest wyrazem troski o fundamenty demokratycznego państwa prawnego. Niezależność Trybunału Konstytucyjnego nie jest przywilejem sędziów ani interesem jednej instytucji - jest gwarancją ochrony konstytucji, wolności i praw każdego obywatela. Dziękuję, że nie pozostają Państwo obojętni” - napisał Świeczkowski, dodając, że „w obronie konstytucji, niezależności i praworządności nie można ustępować”.

W środę Maciej Berek, który na początku września został wybrany przez Sejm na nowego – ósmego w tej kadencji parlamentu – sędziego Trybunału Konstytucyjnego, złożył swoje ślubowanie Sejmie z formułą, że robi to „wobec prezydenta”. Następnie przekazał poświadczone notarialnie dokumenty w tej sprawie do Kancelarii Prezydenta.

Kadencja Berka jako sędziego TK powinna była rozpocząć się w połowie września. Prezydent Karol Nawrocki nie zaprosił go jednak do Pałacu Prezydenckiego celem złożenia ślubowania. Berek kierował w tej sprawie pisma do prezydenta, które jednak – według jego słów – pozostały bez odpowiedzi.

W środę, po złożeniu dokumentów w KPRP, Berek – wraz z innymi sędziami wybranymi w tej kadencji przez Sejm – udał się do siedziby Trybunału. Wjechali tam dzięki interwencji policji, ponieważ zgromadzeni przed TK protestujący próbowali blokować wejście. Doszło także do przepychanek zgromadzonych z policją. Prezes Trybunału, który wyszedł do manifestujących, zwrócił się do nich o „nieeskalowanie, o obniżenie emocji”. 

Prezes TK poinformował później, że Berek nie nawiązał stosunku służbowego i nie został dopuszczony do orzekania do czasu uzyskania opinii prezydenta w sprawie jego ślubowania. Prezydent Karol Nawrocki oświadczył w środę, że jeżeli Berek nie dokonał formalności ślubowania przed prezydentem, to z pewnością nie jest sędzią TK. 

Premier Donald Tusk podkreślił zaś w środę, że sędziowie TK zostali wybrani zgodnie z prawem, a prezydent Nawrocki, odmawiając przyjęcia ślubowania m.in. od Berka, „abdykuje” z obowiązków nałożonych na niego w konstytucji. Tusk zapowiedział też, że rząd będzie przywracał ład prawny „dostępnymi państwu metodami”.

W czwartek wieczorem Maciej Berek ocenił, że „odpowiedzialność osobistą” za środową sytuację przed siedzibą TK ponosi — jak mówił - „sędzia Święczkowski”. - „Używanie” (...) ludzkich emocji do tego typu zachowań jest absolutnie skandaliczne i dyskredytujące w każdym wymiarze — stwierdził Berek. Z kolei szef rządu ocenił, że odpowiedzialność za „wzrost agresji” spada na prezydenta i prezesa PiS. (PAP)

mml/ pak/ mir/ szt/ ktl/



Polska, Warszawa

PAP Zamieszczone na stronach internetowych portali działających w grupie Twoje-Miasto materiały sygnowane skrótem „PAP” objęte są ochroną polskiego i międzynarodowego prawa własności intelektualnej. Jakiekolwiek wykorzystanie tych materiałów, w tym w celu eksploracji tekstów i danych, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dotyczącymi dozwolonego użytku osobistego, jest zabronione.
Przeczytaj jeszcze

Komentarze

Dodaj komentarz... Zaloguj i skomentuj