Dr. Biskup: im później rozstrzygnie się kto będzie kierował Polską 2050 tym dla tej partii gorzej
W poniedziałek odbyło się internetowe głosowanie w drugiej turze wyborów, w której działacze Polski 2050 wybierali między ministrą funduszy i polityki regionalnej Katarzyną Pełczyńską-Nałęcz a szefową resortu klimatu i środowiska Pauliną Hennig-Kloską, które ubiegają się o funkcję przewodniczącej partii. W nocy z poniedziałku na wtorek biuro prasowe Polski2050 poinformowało, że głosowanie to zostało unieważnione z powodu problemów technicznych. Nowy termin drugiej tury wyznaczyć ma niezwłocznie Rada Krajowa partii.
Dr Biskup podkreślił w Studiu PAP, że nie chce spekulować odnośnie powodu unieważnienia wyborów. - Oczywiście pewnie za jakieś dwa, trzy tygodnie poznamy to nazwisko. Natomiast im później, tym gorzej dla Polski 2050, dlatego, że ta partia boryka się z dużymi problemami sondażowymi, to jest oczywiście tylko wynik jej pozycji na scenie politycznej, dzisiaj dosyć słabej. Im wcześniej ktoś zacznie coś z tym robić, ratować tę pozycję ewentualnie, to tym lepiej - dodał.
Biskup podkreślił, że czas ma ogromne znaczenie, bo w przyszłym roku mają się odbyć wybory parlamentarne. Dodał, że do jesieni decyzje dotyczące wyborów powinny zapaść, a - jak zaznaczył - „jeśli partia chce być poważna” musi przeprowadzić prace analityczne i przygotować strategie.
Zapytany czyją wygraną w II turze obstawiał, politolog odpowiedział, że Pełczyńskiej-Nałęcz. - Pewnie ma więcej takich możliwości i sama się pozycjonowała jako ta kandydatka na wicepremierkę i też trochę miała poparcie, może nie artykułowane, (poprzedniego przewodniczącego) Szymona Hołowni. Więc ją obstawiałem. Aczkolwiek wyniki pierwszej tury też zwiastowały to, że będzie tam „na żyletki” - powiedział Biskup.
O przywództwo w Polsce2050 po Szymonie Hołowni ubiegało się pierwotnie pięcioro członków partii. W głosowaniu w I turze, które odbyło się 10 stycznia, kolejno najwięcej głosów uzyskały: Pełczyńska-Nałęcz (277) oraz Hennig-Kloska (131) i one przeszły do drugiej tury. Trzeci wynik uzyskła Joanna Mucha - 119 głosów.
Obie kandydatki, ktore znalazły się w II turze, wskazywały na potrzebę wzmocnienia Polski 2050, aby partia mogła wrócić do gry. Sondaże dają jednak ugrupowaniu najwyżej parę procent poparcia. W mediach pojawia się scenariusz, że podzieli ono los takich partii, jak Ruch Palikota czy Nowoczesna, które zostały wchłonięte przez większych graczy.
Zapytany jak widzi przyszłość Polski 2050, dr Biskup odpowiedział, że „nie chce podcinać skrzydeł działaczom” partii, ale przewiduje „raczej ten drugi scenariusz”. Zwrócił uwagę, że Szymon Hołownia, który był czynnikiem sukcesu tego ugrupowania w przeszłości, choć jest wicemarszałkiem Sejmu, „nie działa już tak aktywnie politycznie dzisiaj, nie ma tej aktywnej roli”. - Wydaje się, że dlatego ciężko będzie to jakby odrodzić, odrobić. Te struktury jeszcze nie są takie mocne, nie są takie okrzepłe jak na partie polityczne - powiedział.
Ponadto zaznaczył, że Polska 2050 zwraca się do tego samego elektoratu, co Koalicja Obywatelska, ale wygląda na to, że przestała być alternatywą dla wyborców zmęczonych KO. Poza tym - jak mówił - Hołownia stracił wizerunek nowego, „świeżego” polityka, a raczej jest traktowany jako „dezerter z pola politycznego, bo chciał się wycofać na te bezpieczne pozycje” np funkcję w ONZ.
Dr Biskup zaznaczył też, że „wejście w rządzenie osłabia nowe partie polityczne”, które zapowiadają, że będą działać inaczej niż wcześniejsi rządzący, a potem zderzają się po pierwsze z oczekiwaniami wyborców, którzy mówią im „rządzicie no to róbcie” a po drugie z machiną państwa, w której nie wszystko da się natychmiast naprawić oraz są tam „pewne zastane koleiny polityki, w które Polska 2050 też weszła”.
Rozmawiał Michał Torz (PAP)
Całą rozmowę można obejrzeć na portalu https://www.pap.pl/aktualnosci/gosc-studia-pap-dr-hab-bartlomiej-biskup-politolog, lub pobrać z serwisu https://wideo.pap.pl/pap-media,101/prof-biskup-im-pozniej-zostana-przeprowadzone-wybory-na-przewodniczaca-tym-gorzej-dla-polski-2050,88204.
mt/ mok/
Polska, Warszawa




