Policja zatrzymała matkę Bartosza G., oskarżonego o zabójstwo 16-letniej Mai K.
W poniedziałek ojciec zamordowanej 16-letniej Mai K. z Mławy i jego pełnomocnicy poinformowali, że nie zgadzają się z decyzją o umorzeniu śledztwa w sprawie gróźb karalnych, które wobec nich miała kierować matka Bartosza G. O pomoc zwrócili się do Ministerstwa Sprawiedliwości.
We wtorek wieczorem Komenda Mazowiecka Policji w Radomiu podała na platformie X, że na polecenie Prokuratury Okręgowej w Płocku dokonano przeszukania jednego z domów w Mławie, gdzie zabezpieczono m.in. nośniki danych, w tym telefony, a także dokumenty.
„Na miejscu funkcjonariusze zatrzymali 47-letnią kobietę, która została osadzona w pomieszczeniach dla osób zatrzymanych” - przekazała na platformie X mazowiecka policja. We wpisie tym nie podano jednak, kim jest zatrzymana oraz jakie były jego powody.
Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Płocku Bartosz Maliszewski powiedział we wtorek wieczorem PAP, że postanowienie o przeszukaniu zostało wydane w związku ze wszczętym tam śledztwem, dotyczącym podżegania do zabójstwa. Potwierdził jednocześnie, że zatrzymana to matka Bartosza G., oskarżonego o zamordowanie w 2025 r. w Mławie Mai K.
- Wydano postanowienie o dokonanie przeszukania i zatrzymania rzeczy. Jednak zatrzymanie kobiety nie było związane z tym przeszukaniem ani nie odbyło się na polecenie prokuratury. To okoliczność, można powiedzieć, poboczna – powiedział PAP prokurator Maliszewski. Zastrzegł, iż nie może obecnie przekazać więcej szczegółów sprawy, w tym okoliczności przeszukania, z uwagi na dobro toczącego się postępowania.
Mecenas Wojciech Kasprzyk, będący pełnomocnikiem ojca zamordowanej 16-letniej Mai K., poinformował w poniedziałek podczas konferencji prasowej przed siedzibą Ministerstwa Sprawiedliwości, że groźby karalne były kierowane wobec ojca Mai K., a także wobec niego jako pełnomocnika pokrzywdzonego. Odnosząc się do umorzenia śledztwa w tej sprawie, podkreślił, że dla ojca Mai K. i dla niego, jako adwokata, „jest to całkowicie niezrozumiała sytuacja”.
Kasprzyk powołał się jednocześnie na reportaż telewizji Polsat, w którym – jak relacjonował – obywatel Pakistanu o imieniu Omar potwierdził, iż otrzymał zlecenie zabójstwa od matki Bartosza G., z którym wcześniej przebywał w specjalnym ośrodku dla młodocianych w Grecji, a następnie przyjechał do Polski.
Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek w poniedziałkowym wpisie na platformie X zapewnił, że resort traktuje bardzo poważnie informacje ojca Mai K. i jego pełnomocników. Zapewnił, że jego resort oraz Prokuratura Krajowa „na pewno dołożą starań, by pomóc tam, gdzie pozwalają na to przepisy”.
Wiceminister sprawiedliwości Dariusz Mazur przekazał z kolei, również w poniedziałek na platformie X, że w imieniu ministra, Prokuratora Generalnego, spotkał się w poniedziałek z ojcem Mai K. i jego pełnomocnikami. Dodał, że przedstawili oni „informacje o problemach, z którymi się mierzą”. „Wykorzystamy wszelkie dostępne środki, by im pomóc” - zaznaczył. Wspomniał jednocześnie, że „udało się również zaaranżować spotkanie” ojca Mai K. i jego pełnomocników w Prokuraturze Krajowej, które odbędzie się w najbliższych dniach.
Prokurator Bartosz Maliszewski, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Płocku, której podlega mławska prokuratura, przekazał w poniedziałek PAP, że śledztwo w sprawie gróźb karalnych, które kierować miała matka Bartosza G., zostało umorzone z powodu braku znamion przestępstwa - „bezpośredniości kierowania gróźb”.
– Aby można było mówić o przestępstwie groźby karalnej, to groźba ta musi być skierowana bezpośrednio do osoby pokrzywdzonej albo pośrednio, ale w takim zamiarze, aby ta groźba dotarła do osoby będącej jej adresatem. W tym przypadku nie stwierdzono, aby tak było – wyjaśnił prokurator Maliszewski.
Jak dodał, groźba zabójstwa, w trybie przypuszczającym, że ktoś mógłby dopuścić się takiego przestępstwa, padła w jednym fragmencie długiej i emocjonalnej rozmowy, którą matka Bartosza G. prowadziła z niezidentyfikowaną kobietą. Rozmowa ta była podstawą wszczęcia śledztwa w tej sprawie. W jego trakcie przesłuchano ponad 10 świadków.
- Pojawiający się w sprawie gróźb karalnych wątek cudzoziemca jest okolicznością w ogóle nieznaną przed umorzeniem tego śledztwa. Dowiedzieliśmy się o tym z mediów – mówił w poniedziałek PAP prokurator Maliszewski. Dodał, że akta umorzonego postępowania, na które to postanowienie przysługuje zażalenie, znajdują się obecnie w płockiej prokuraturze okręgowej „w związku z nadzorem służbowym”.
Bartosz G. 23 grudnia 2025 r. został przewieziony do Polski z Grecji, gdzie kilka miesięcy wcześniej, w maju, został zatrzymany na podstawie Europejskiego Nakazu Aresztowania, gdy przebywał tam w ramach szkolnego wyjazdu. Dwa dni po sprowadzeniu go do kraju przedstawiono mu zarzut zbrodni zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem 16-letniej Mai K. z Mławy. Podczas przesłuchania w Prokuraturze Okręgowej w Płocku nie przyznał się do popełnienia tego czynu i odmówił składania wyjaśnień.
Według ustaleń śledztwa 17-letni wówczas Bartosz G. i rok młodsza Maja K. spotkali się 23 kwietnia 2025 r. i tego dnia wieczorem doszło do zabójstwa. Oficjalne zgłoszenie o zaginięciu 16-latki wpłynęło 24 kwietnia, przy czym 29 kwietnia jej rodzina powiadomiła, że prawdopodobnie została ona pozbawiona wolności. Poszukując zaginionej, policja podawała, że ostatni raz Maja K. była widziana 23 kwietnia, gdy wyszła z domu do mieszkającego w pobliżu kolegi. Jej zwłoki zostały odnalezione 1 maja 2025 r. w zaroślach w pobliżu zakładu produkcyjnego należącego do rodziny Bartosza G. Sekcja zwłok wykazała, że przyczyną zgonu były rozległe obrażenia głowy.
Akt oskarżenia Bartosza G. płocka prokuratura okręgowa skierowała do tamtejszego sądu okręgowego w sierpniu. Posiedzenie wstępne w sprawie procesu ma odbyć się tam w październiku.
O zatrzymaniu matki Bartosza G. jako pierwszy poinformował Polsat News. (PAP)
mb/ mark/
Polska, Mława




