Mimo obniżki cen paliw w Polsce na przygranicznych stacjach nie widać wielu aut z zagranicy
W Polsce od wtorku obowiązują maksymalne ceny paliw na stacjach. Zgodnie z poniedziałkowym obwieszczeniem ministra energii we wtorek litr benzyny 95 może kosztować nie więcej niż 6,16 zł, benzyny 98 - 6,76 zł a oleju napędowego - 7,60 zł. Od wtorku (do 30 kwietnia br.) obowiązuje też obniżony do 8 proc. VAT na paliwa.
Na Podkarpaciu sytuacja na stacjach paliw w rejonach przygranicznych ze Słowacją pozostaje stabilna. Mimo różnic cenowych nie odnotowano wzmożonego ruchu pojazdów na słowackich numerach rejestracyjnych.
W gminie Dukla (województwo podkarpackie), przez którą przebiega kluczowy szlak transportowy Via Carpatia w kierunku przejścia granicznego w Barwinku, operatorzy stacji paliw oraz lokalne służby nie odnotowali nadzwyczajnego zainteresowania zakupem paliwa przez obcokrajowców. Liczba kierowców ze Słowacji korzystających z polskich stacji nie odbiega od normy i jest porównywalna z poprzednimi okresami.
Również stacjach benzynowych w Zgorzelcu (województwo dolnośląskie), mieście graniczącym z niemieckim Görlitz, we wtorek po południu nie widać wielu aut z rejestracjami zachodniego sąsiada Polski. Pracownicy tych stacji w rozmowie z PAP podkreślili, że liczba niemieckich klientów jest podobna to tej sprzed obniżek cen paliwa.
– Niemieccy klienci kupują paliwo w Polsce, gdy przyjeżdżają do nas zrobić też inne zakupy – powiedziała PAP kasjerka na jednej ze stacji benzynowych.
Według rzecznika prasowego Urzędu Gminy Kołbaskowo (województwo zachodniopomorskie) Mateusza Iżakowskiego „trudno jeszcze mówić o wyraźnie wzmożonym ruchu obywateli Niemiec na stacjach paliw”. - Można jednak przypuszczać, że w okresie bezpośrednio poprzedzającym święta wielkanocne zainteresowanie to będzie zdecydowanie większe – przekazał PAP Iżakowski.
Dodał, że podobne zjawisko obserwowano wcześniej, między innymi w czasie gwałtownych wzrostów cen paliw tuż po rozpoczęciu konfliktu na Bliskim Wschodzie. - Wówczas nasi zachodni sąsiedzi licznie przyjeżdżali do naszej gminy, aby tankować swoje pojazdy, korzystając z korzystniejszych cen – stwierdził.
Większego niż zwykle zainteresowania tankowaniem w Polsce przez klientów z Litwy nie widać na stacjach paliw przy granicy polsko-litewskiej. Obecnie ceny paliw na Litwie są jednak porównywalne do tych w Polsce.
Na stacjach paliw w Cieszynie przy granicy z Czechami ruch jest większy niż w ostatnich dniach. Tankują polscy kierowcy, ale wyraźnie więcej jest też sąsiadów zza południowej granicy, którzy korzystają z różnicy cen. Litr benzyny w Czeskim Cieszynie kosztował we wtorek w południe 41,5 korony, czyli ok. 7,27 zł, a oleju napędowego 47,2 korony, czyli ok. 8,26 zł.
Pracownicy stacji Ochman na obrzeżach ścisłego centrum Cieszyna poinformowali, że już przed otwarciem punktu o godzinie 8 oczekiwało tam sporo samochodów z czeskimi rejestracjami. – Przez cały czas mamy klientów z Czech - powiedziała pracowniczka. Podobnie było na stacji w Zebrzydowicach, które sąsiadują z rejonem Karwiny na Zaolziu. – Od rana mamy duży ruch. Tworzy się spora kolejka – dodał pracownik.
Inaczej jest w przypadku stacji przygranicznych w województwie opolskim. Nie widać tam zwiększonego zainteresowania tankowaniem przez kierowców z Czech, choć na przykład na stacji EuroOil w czeskich Zlatych Horach we wtorek cena litra ON wynosiła 47 koron (ok. 8,22 zł), a cena benzyny 95 - 40,9 korony (7,15 zł).
Tymczasem jeszcze kilka dni temu, gdy diesel po polskiej stronie granicy kosztował między 8,70 a 8,90 zł, wyjazd na tankowanie do pobliskich Czech był atrakcyjną alternatywą dla polskich kierowców, którzy mogli zaoszczędzić na każdym litrze tego paliwa blisko złotówkę (przy cenie za litr ON ok. 42 koron).
W niedzielę weszła w życie nowelizacja zmieniająca m.in. ustawę o zapasach ropy naftowej. Wprowadziła ona mechanizm wyliczania maksymalnej ceny paliw, jaka ma obowiązywać na stacjach. Nowela przewiduje, że w okresie obowiązywania obniżonych stawek VAT podmioty dokonujące sprzedaży paliwa są zobowiązane do stosowania ceny sprzedaży nie wyższej niż cena maksymalna. Jest ona ustalana według formuły obejmującej średnią cenę hurtową paliw na rynku krajowym, powiększoną o akcyzę, opłatę paliwową, marżę sprzedażową w wysokości 0,30 zł za litr oraz podatek VAT.
Zgodnie z przepisami resort energii będzie codziennie publikował obwieszczenie ws. maksymalnych cen paliw. Sprzedaż powyżej ceny maksymalnej będzie zagrożona karą do 1 mln zł, a kontrole prowadzić będzie Krajowa Administracja Skarbowa.
Od poniedziałku obowiązuje natomiast rozporządzenie Ministra Finansów i Gospodarki dotyczące obniżki akcyzy na paliwa. Zgodnie z nim do 15 kwietnia obniżona akcyza w przypadku benzyn wynosi 1239 zł za 1000 litrów; w przypadku olejów napędowych - 880 zł za 1000 litrów; w przypadku biokomponentów stanowiących samoistne paliwa - 880 zł za 1000 litrów. Rozporządzenie zostało wydane na podstawie nowelizacji ustawy o podatku akcyzowym, która weszła w życie w niedzielę. Nowela umożliwiła czasowe, do 30 czerwca, obniżanie stawek akcyzy na paliwa za pomocą rozporządzenia. (PAP)
bpk/ huk/ pdo/ misz/ bur/ szf/ masz/ mmu/ mhr/
Polska, Warszawa




