IPN zainaugurował nową grę planszową „Czarna Dywizja”
Jak powiedział współtwórca gry Łukasz Wrona, „Czarna Dywizja” jest kooperacyjną grą planszową, czyli taką, „w której wszyscy gracze stoją po jednej stronie – naszej”. Uczestnicy wcielają się w role podwładnych generała Maczka i odpowiadają za poszczególne pododdziały tworzące 1. Dywizję Pancerną.
- Nikt nie musi być tym złym. Sama gra jest tak zrealizowana i sparametryzowana, że to sama gra odpowiada za ruchy drugiej strony, czyli niemieckiej - przybliżył zasady gry Wrona.
W „Czarną Dywizję” można grać w dwie, trzy lub cztery osoby. Można także, po przeczytaniu krótkiego rozdziału na ostatniej stronie, grać w nią jednoosobowo.
- To zasługa kooperacyjności gry, czyli nawet sami możemy sprawdzić się w roli dowódców, zanim zaprosimy kogoś do stołu – dodał współautor.
Gra oferuje różnorodne scenariusze, wymagające strategicznego myślenia, kreatywności i umiejętności podejmowania trudnych decyzji na polu walki. Pozwala wcielać się w podwładnych gen. Maczka i wczuwać się w realia dowodzenia oddziałami pancernymi Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie, zarówno na poziomie jednostek jak i w roli głównodowodzącego - generała Stanisława Maczka.
W skład gry wchodzi m.in. 16 kart misji, czyli kart przedstawiających w uproszczony sposób poszczególne wyzwania i zadania, z którymi mierzyli się żołnierze 1. Dywizji Pancernej. Karty na odwrocie opatrzone są komentarzem historycznym.
Trzonem gry są 84 karty dywizji przedstawiające pododdziały piechoty, artylerii i broni pancernej. Są także karty poświęcone głównym bohaterom – czterem wybranym przez twórców podkomendnym gen. Maczka (bo gra przeznaczona jest maksymalnie dla czterech graczy). Piąta karta przedstawia głównego dowodzącego – generała Maczka.
- W każdej turze inny gracz zarządza tą specjalną kartą i tym samym ułatwia sobie rozgrywkę w danej turze i można powiedzieć, że symuluje specjalne, osobiste kompetencje generała Maczka – wyjaśnił podczas prezentacji gry dr Marcin Bukała, naczelnik Oddziałowego Biura Edukacji Narodowej IPN w Rzeszowie.
W grze znajdują się także karty Niemców, które symulują nieznane ruchy wroga, a także żetony pomocy aliantów.
Jak zapewniają twórcy, „Czarna Dywizja” to nie tylko rozrywka, ale także wyjątkowa okazja, by zrozumieć, jak skomplikowane i wymagające było dowodzenie w czasie II wojny światowej.
Rozgrywka trwa około 90 minut. Gra rekomendowana jest dla graczy od 12. roku życia, ale jak zapewnił Wrona, w grupie testującej byli młodsi gracze, którzy dobrze sobie radzili.
Przed prezentacją gry odbyło się uroczyste nadanie imienia gen. broni Stanisława Maczka sali konferencyjnej Oddziału IPN Rzeszów przy ul. Szopena 23. W wydarzeniu wzięła udział wnuczka generała - Karolina Maczek-Skillen. Kobieta przed swoim wystąpieniem przyznała, że po polsku mówi dzięki dziadkowi, który zabraniał „szwargotać po angielsku”.
Dziękując za nadanie imienia jej dziadka sali w IPN powiedziała, że dla niej i jej rodziny „Rzeszów to przede wszystkim wspomnienie ostatniego prawdziwego domu”, w którym jej dziadek spędził ostatnie przed wojną spokojne chwile z żoną Zofią i dziećmi.
Generał Stanisław Maczek, dowódca 1. Dywizji Pancernej, należy do grona najbardziej rozpoznawalnych w kraju i za granicą dowódców Polskich Sił Zbrojnych w czasie II wojny światowej.
Przyszedł na świat w Szczercu pod Lwowem w 1892 r. Uczestniczył w I wojnie światowej, wojnie z Ukraińcami i wojnie polsko-bolszewickiej. W odrodzonej Rzeczpospolitej rozpoczął karierę oficera zawodowego. Uczestniczył w walkach z Niemcami od pierwszych godzin wybuchu II wojny światowej jako dowódca 10. Brygady Kawalerii.
Utworzona na Wyspach Brytyjskich 1. Dywizja Pancerna uczestniczyła w krwawych walkach we Francji w 1944 r. oraz wyzwalaniu miast flandryjskich w Belgii i Holandii. Była jedyną jednostką Polskich Sił Zbrojnych, która zakończyła szlak bojowy na terytorium Niemiec w 1945 r.
Jako dowódca 1. Dywizji Pancernej Polskich Sił Zbrojnych generał zyskał przydomek „Baca”, bo choć stanowczy, był wobec żołnierzy także opiekuńczy, niczym pasterz wobec owiec.
W jubileuszowej publikacji z okazji setnych urodzin generała, jego kolega i następca na stanowisku dowódcy 1. Dywizji Pancernej, gen. Klemens Rudnicki napisał: „Maczek nigdy nie walczył o swoją sławę, czy swoje honory, nigdy nie sięgał po buławę hetmańską, a jednak wraz ze swoją dywizją przeszedł do historii i legendy prawego żołnierza polskiego”.
Zmarł w Edynburgu 11 grudnia 1994 r., a jego doczesne szczątki złożono wśród żołnierzy 1. Dywizji Pancernej na Polskim Honorowym Cmentarzu Wojskowym w Bredzie. (PAP)
api/ dki/
Polska, Rzeszów




